Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Uważam, że...

Trzeba utworzyć fundusz obronny Unii Europejskiej

– Unia Europejska, słusznie zajmuje się coraz częściej kwestią swojej obrony i bezpieczeństwa. Chcę w tym kontekście zwrócić uwagę na narastający problem.

Suma budżetów obronnych wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej stanowi około 50 % budżetu obronnego USA. W Europie wydajemy na obronę 1,3 % unijnego PKB, gdy USA około 4 %.

Problem nie polega jednak tylko na zbyt niskich budżetach obronnych, lecz także na bardzo słabej efektywności ich wykorzystania. Wydając 50 % budżetu USA, Europa dysponuje jedynie 15 % zdolności bojowych armii Stanów Zjednoczonych.

Fatalna sytuacja dotyczy zwłaszcza badań nad nowymi technologiami wojskowymi i wdrażaniem nowych technologii.

Za celowe uważam zatem stworzenie w budżecie Unii specjalnego funduszu obronnego, który w skali roku przeznaczałby 500 mln euro na badania i 500 mln euro na wdrażanie nowych technologii. Powinno to poprawić wojskowe zdolności europejskie w sferze rozpoznania, produkcji wojskowych dronów, uzyskania zdolności do tankowania w powietrzu i innych nowych generacji uzbrojenia.

Janusz Zemke

Strasburg,

6 lipca 2017 r.

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 654

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 3827

Internauci piszą...

Czy można bezpośrednio skarżyć się do ETPCz?

Szanowny Panie Pośle.
Za chwilę szefem polskich sądów zostanie Zbigniewa Ziobro.
W swej naiwności jeszcze wczoraj po cichu liczyłem na Sąd Najwyższy.
Złożyłem odwołanie do Sądu Okręgowego w Warszawie, bo wyjścia innego nie miałem. Wynik postępowania jest jednak do przewidzenia już dziś. Nie mam żadnych szans na sprawiedliwy proces. Żaden sędzia się nie odważy. Trochę to przykre, bo jutro sądzić mnie będzie PiS-owski sędzia, który będzie stał po stronie "Państwa".
Czy w związku z zaistniałą sytuacją możliwe będzie wycofanie z sądu odwołania i bezpośrednie wystąpienie ze skargą do ETPCz w Strasburgu.
Pozdrawiam Pana serdecznie.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 19 lipca 2017 r.

***
Szanowny Panie.
Bezwzględnym warunkiem zachowania prawa do trybu odwoławczego od decyzji obniżające emeryturę lub rentę policyjną na podstawie ustawy z 16 grudnia 2016 r. jest złożenie odwołania do Sądu Okręgowego w Warszawie Wydział Ubezpieczeń Społecznych, w nieprzekraczalnym terminie 30 dni od otrzymania decyzji.
Wzory odwołań zamieszczone są na stronie internetowej Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych, która zleciła i sfinansowała ich opracowanie przez renomowane kancelarie prawne, a także na mojej stronie w zakładce "Poradnik dla emerytów mundurowych".
Niezłożenie odwołania, niedotrzymanie terminu lub cofnięcie złożonego odwołania w odruchu rezygnacji lub z powodu braku wiary w bezstronność sądów podporządkowanych bezwzględnie - co można przewidywać - rządzącej opcji politycznej, zamyka ostatecznie krajową, a w konsekwencji także europejską ścieżkę odwoławczą.
Warunkiem bowiem prawa skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka jest wyczerpanie drogi krajowej, pod rygorem odrzucenia skargi z powodów proceduralnych.
Zdajemy sobie wszyscy sprawę, że oczekiwanie, w niczym nieuzasadnionym niedostatku z odebraną godnością, na sprawiedliwy wyrok to droga długa i trudna, choć nie powinno się z niej rezygnować już na starcie.
Szybszą i gwarantującą sukces drogą jest pozbawienie PiS władzy w najbliższych wyborach parlamentarnych, poprzez powierzenie mandatów poselskich i senatorskich takim osobom, które cofną tę haniebną i podłą ustawę.

Z wyrazami szacunku
Janusz Zemke

Buksela, 19 lipca 2017 r.

***

 

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2879

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

8095463
Obecnie stronę przegląda
238 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA adresaci decyzji ZER MSWiA: Odwołanie MUSI być złożone w ciągu 30 dni! Wzory odwołań do Sądu Okręgowego w Warszawie znajdują się tutaj: http://www.janusz-zemke.pl/_poradnik/_news/18/2/4098/wzory_odwolan_do_wlasciwe.html lub na stronie Federacji SSM: https://www.fssm.pl/wzory-odwolan-od-decyzji-zer

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Jest memorandum i co dalej?

– Niedawno komentowałem zapowiedź ministra Macierewicza, że Patrioty będą jeszcze w tym roku na wyposażeniu polskiej armii. Byłem przekonany od początku, że jest to sprawa nierealna.

Faktem jest, że priorytetem w modernizacji polskiej armii jest zakup systemów obrony powietrznej. Każde zagrożenie zaczyna się bowiem z powietrza, by zniszczyć wpierw centra i systemy dowodzenia. Sami nie jesteśmy w stanie wyprodukować będących przedmiotem przetargu MON mobilnych wyrzutni rakiet krótkiego i średniego zasięgu.

Mimo że mamy pieniądze na zakup, to problem polegał na tym, że Amerykanie nie chcieli nam sprzedać Patriotów wraz z najnowocześniejszą technologią. Wolą sprzedawać sprzęt starszy. Polski warunek, by łączyć sprzedaż z technologią jest słuszny, ale trudno osiągalny. Sprawa zakupu baterii Patriotów jest przedmiotem rozmów polsko-amerykańskich co najmniej od 2015 r., jeszcze za koalicji PO-PSL.

Podczas wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce odtrąbiono sukces MON w postaci podpisanego memorandum, czyli porozumienia określającego tzw. mapę drogową etapowego zakupu systemu Patriot.

Memorandum potwierdza, że Polska chce kupić system obrony kraju w Stanach Zjednoczonych. Zastanawiam się jednak, kiedy będziemy mogli kupić ten system, a jeszcze ważniejsza jest kwestia ceny.

Powinniśmy prowadzić negocjacje równolegle z USA i Europą, a na koniec podjąć decyzję na podstawie techniki, ceny i offsetu. Uważam za bardzo ryzykowny sposób wyboru producenta. Jeśli systemu wartego kilkadziesiąt miliardów złotych nie kupujemy w procedurach przetargowych, a sprzedający wie, że kupujemy wyłącznie u niego, to się z zasady kończy wyższą ceną. Obawiam się, że zapłacimy więcej niż 30 mld zł.

Warto zauważyć, że mowa jest o dwóch bateriach, tymczasem, by uruchomić system Wisła, potrzebnych jest ich osiem. Memorandum jest, system obrony powietrznej kraju może być za ładnych kilka lat.

Janusz Zemke

Bruksela,
7 lipca 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1251

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1321

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

23 Lipca 2017
Niedziela
Imieniny obchodzą: Bogna, Brygida i Apolinary
Do końca roku zostało
161 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Aktualności

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Janusz Zemke: 27 państw Unii popiera Tuska. Sprzeciw Polski nie jest traktowany poważnie

17.02.2017  Europejski nakaz aresztowania Donalda Tuska? „Aż nie chce mi się w to wierzyć. Zauważono to w Strasburgu, ale nie słyszałem, żeby ktokolwiek to komentował” – mówi "Gość Radia ZET", europoseł lewicy Janusz Zemke.

Według Financial Times, o takim nakazie aresztowania miał wspominać prezes PiS w rozmowie z Angelą Merkel. „Rozumiem, że prezes nie lubi Tuska, chce żeby wysyłano takie listy, a konsekwencją było dobre więzienie. Ale nie zauważyłem, żeby w innych państwach UE traktowano poważnie tego typu tezy” – komentuje polityk. Dodaje, że oprócz Polski, pozostałych 27 państw Unii uważa, że Tusk dalej powinien pełnić funkcję szefa Rady Europejskiej.

Były wiceszef MON był również pytany o zmiany kadrowe w polskiej armii. Zemke uważa, że są w niej tacy, których Antonii Macierewicz „wkurza” i są tacy, których „wykurza”. „Znam wielu generałów – musi ich wkurzać, że nie do końca wiedzą, co będzie. Zmienność pomysłów jest pełna, a wojskowi chcą mieć jasny cel” – dodaje Gość Radia ZET. Zemke uważa, że „w armii następuje dziś kanibalizacja kadry, którą powołał Macierewicz. Jako przykład podaje odwołanie wiceszefa SWW, powołanego 13 miesięcy temu, oraz zmianę prezesa PGZ. „Rewolucja powolutku zaczyna zjadać własne dzieci” – mówi były wiceminister obrony.

Konrad Piasecki: Europoseł lewicy, niegdyś wiceminister obrony Janusz Zemke, gościem Radia ZET, dzień dobry, witam.

Janusz Zemke: Witam pana i państwa.

Polska może wysłać za Donaldem Tuskiem nakaz aresztowania, europejskie salony to przeczytały i zdębiały?

Nie, nie zdębiały.

A uwierzyły?

Ja wróciłem wczoraj z sesji w Strasburgu nie zauważyłem żeby chociaż osoba jedna to komentowała. Oczywiście to zauważono, tylko że mamy taką sytuację, że póki co, to jedynie przedstawiciele Polski, obecnego rządu i politycy PiS, powiadają, że Donald Tusk nie powinien swojej funkcji pełnić. Nigdzie nie słyszałem głosów innych.

„Financial Times” twierdzi, że podczas spotkania prezesa PiS z Angelą Merkel padło takie zdanie, czy padło takie uprzedzenie, że Polska nie może popierać Donalda Tuska, bo być może wyśle za nim europejski nakaz aresztowania. Czy pan w to uwierzył, albo czy Europa w to uwierzyła, że rzeczywiście coś takiego padło, czy też „Financial Times” trochę przesadził?

Ja powiem inaczej: aż mi się w to wierzyć nie chce, więc ja mogę mówić kategorią tylko taką, że byłoby to tak dziwne, że wierzyć w to nie sposób, więc ja w to nie wierzę, bo rozumiem, że pan prezes Donalda Tuska nie lubi i rozumiem, że pan prezes chciałby iżby za Donaldem Tuskiem wysyłano tego typu listy, a ich konsekwencją żeby było dobre więzienie. Ale to coś innego przekonanie prezesa i jego chęci, a jednak coś innego podejście polityków w innych państwach. Otóż ja nie zauważyłem, chcę to podkreślić jeszcze raz, żeby w jakiś innych państwach, które dzisiaj wchodzą do Unii traktowano poważnie tego typu tezy.

Ale czy w ogóle traktuje się poważnie ewentualność, że Donald Tusk nie zostanie wybrany na drugą kadencję, czy to jest właściwie taki dogmat UE, że skoro pierwszą kadencję przeszedł jako tako, bez większych wpadek to trzeba go wybrać i na drugą.

Może to nie jest dogmat, ale jednak jest takie przekonanie, że Donald Tusk będzie swoją funkcję pełnił dalej.

Czyli nikt nie szuka mu następcy?

Nie, a przekonanie to potwierdza fakt, że oficjalnie nie pojawiają się inni kandydaci żadni na tę funkcję, że żaden rząd innego kandydata nie zgłosił. Ja mogę powiedzieć tylko w taki sposób, ponieważ jestem oczywiście tym, który sądzi, że z punktu Polski jest rzeczą bardzo dobrą żeby Donald Tusk pełnił nadal tę funkcję, ale gdyby z jakiś względów Donald Tusk jej nie pełnił, to wtedy socjaldemokraci, których ja jestem członkiem na pewno zgłoszą kandydata na tę funkcję. Póki co to my siedzimy cicho, bo jest Donald Tusk. Ale gdyby ta kandydatura upadła, to wtedy się zaczną spory i dyskusje o następcy. I będzie to socjaldemokrata.

Pan mówi, my siedzimy cicho, ale wy socjaldemokraci z Polski, czy wy, socjaldemokraci z w ogóle.

Nie, my socjaldemokraci z frakcji z parlamentu. Proszę zauważyć, że nasza frakcja, a nas jest aż 192 europosłów nie zgłosiła oficjalnie i publicznie żadnej propozycji żeby na czele Rady Europejskiej stanęła osoba inna.

Co jest o tyle dziwne, że to wy socjaliści powinniście się czuć tym rozdaniem europejskim kompletnie, totalnie pokrzywdzeni.

Czujemy się zawiedzeni, odpowiem tak.

Dlatego, że szef Komisji Europejskiej chadek, szef Parlamentu Europejskiego chadek, szef Rady Europejskiej chadek.

Wszystko prawda.

A gdzie wy? Socjaliści!

Wszystko prawda, tylko że mamy też i taką sytuację, że jest masę problemów w Unii Europejskiej i jeżeli coś dzisiaj trzeba robić, to trzeba dążyć do tego żeby ta najważniejsze władze na poziomie Unii mogły działać, a nie zajmować się ciągle tym, kto będzie pełnił po nich funkcje, więc potrzebna jest dzisiaj pewna stabilizacja.

Ale czy twardy sprzeciw Polski może rzeczywiście zagrodzić Tuskowi drogę do drugiej kadencji, czy pańskim zdaniem Europa wręcz przeciwnie, im bardziej Polska będzie się sprzeciwiała, tym bardziej będzie Tuska Europa wybierała?

Ja myślę, że nie zaszkodzi taki sprzeciw i że ten sprzeciw nie jest obliczony na efekty na poziomie unijnym, tylko to jest taki sprzeciw kierowany moim zdaniem przede wszystkim do wnętrza, do Polski, chodzi bowiem o to, że nawet gdyby Donald Tusk przejął tę funkcję dalej, a ja sądzę, że tak będzie, to wtedy polski rząd będzie mówił, ale my mieliśmy zastrzeżenia i co pewien czas polski rząd będzie powtarzał te zastrzeżenia. Dlaczego? Bo polski rząd nie tyle tutaj myśli o funkcji szefa Rady Europejskiej, tylko myśli o tym, że Donald Tusk prędzej czy później do Polski wróci, no i trzeba mu podcinać pozycję. I to jest wedle mnie wszystko w tej polityce podcinania pozycji Donalda Tuska.

Pan mówi socjaliści nie zgłoszą, czy my socjaliści nie zgłosimy, a Francois Hollande nie ma chrapki na tę funkcję?

Oj, to wie pan, to jest taka funkcja, że chętnych by pewnie było sporo, tylko że…

Ale Hollande ma siłę i siłę swojego kraju.

To musiałby to zgłosić oficjalnie jakiś rząd, na razie żaden rząd nie zgłasza takiej propozycji. Inaczej mówiąc oprócz Polski pozostałych 27 państw uważa, że Donald Tusk powinien dalej pełnić swoją funkcję.

A gdyby nie Donald Tusk, pan mówi socjaliści zgłoszą swojego kandydata, kogo, właśnie Hollande?

Nie, nie, gdyby nie Donald Tusk to moim zdaniem są tutaj dwa problemy. Pierwszy problem, który by trzeba wtedy widzieć polega na tym, że na najważniejszych funkcjach w UE nie ma żadnej kobiety. I to jest rzecz nie do przyjęcia.

Parytety, kobiece.

Nie, nie to nie jest tylko kwestia parytetów, tylko że to jest kwestia poważnego traktowania kobiet w polityce także, to jest problem pierwszy. A problem drugi, to jest to, co podnoszą Skandynawowie, otóż Skandynawowie powiadają hola, hola, ale ze Skandynawii żadna osoba nie pełni ważnej funkcji w Unii. Więc moim zdaniem mogłaby się wtedy pojawić kandydatka z któregoś ze skandynawskich państw.

Czyli kobieta ze Skandynawii mogłaby być następczynią Tuska, ale pańskim zdaniem rozumiem, raczej nie będzie.

Ale ja podkreślę tu z całą mocą, ja należą do tych, którzy uważają, że Donald Tusk powinien pełnić swoją funkcję dalej, bo to jest dobre dla Unii i dla Polski na pewno też.

Powinien i będzie pełnić pańskim zdaniem?

Moim zdaniem będzie.

Czyli nic mu nie zagrozi.

No, zagrozi mu takie szczucie ciągle na niego, bo jednak to czytają wszyscy. Bo nawet, jeżeli się nie mówi głośno o tym, to przecież te przeglądy prasy do europejskich stolic docierają każdego dnia. I to taki obraz tworzy nienajlepszy polskiej polityki, bo to przede wszystkim świadczy o tej bijatyce politycznej, jaką mamy w Polsce.

Ale czy z drugiej strony Europa nie jest do tego przyzwyczajona? Wszędzie właściwie socjaliści z chadekami okładają się solidnie.

Okładają się, ale powiedziałbym nie w taki sposób. To nie jest okładanie się cepami. A u nas to są takie cepy.

Porucznika rezerwy Janusza Zemke martwi generalski exodus z armii?

Martwi mnie. Martwi mnie dlatego, że po pierwsze wbrew temu, co się sądzi, to my tych generałów aż tylu nie mamy. Martwi mnie dlatego, że to są takie funkcje, na które trzeba ludzi przygotowywać, mniej więcej 20, 25 lat. I martwi mnie to, że ci ludzie odchodzą w trakcie kadencji i w pełni sił.

A umie pan sobie wytłumaczyć dlaczego odchodzą, czy to jest tak, że Antoni Macierewicz mówiąc kolokwialnie ich wkurza, czy raczej Antoni Macierewicz ich wykurza z tej armii?

Pan to zdefiniował znakomicie i ich wkurza, są tacy, i wykurza też są tacy. Proporcji nie potrafię tutaj podać.

A wkurza dlaczego? Bo pan jest człowiekiem, który nie tylko jako porucznik rezerwy, ale który przez wiele lat był wiceministrem obrony ma z nimi dobry kontakt, z generałami?

Ja powiem, co ich wkurza. Otóż po prostu ponieważ znam ich nienajgorzej, generałów wielu, polskich, otóż po prostu musi ich wkurzać to, że tak nie do końca wiedzą, co będzie, bo tutaj, że tak powiem zmienność pomysłów i koncepcji jest po prostu pełna, a wojskowi chcą mieć jasny cel i chcą żeby mogli te cele dobrze wykonywać, bo to jest istota ich służby. A tu każdego dnia jest coś innego. To jest coś, co musi wkurzać. A wykurzanie polega często na tym, że są tam teczki przeglądane i jak ktoś jest troszeczkę starszy, a jeszcze miał biedak pecha urodzić się tak, że zaczął służbę przed rokiem 89, to jest po prostu fatalny rocznik, więc tam jest dzisiaj także, że tak powiem, jak to wojskowi mówią, dobór kadry wedle tego, kto ma jaki pesel. No najlepiej żeby pesel się na 7 zaczynał, a jak na 8 to już jest super. Tylko, że mamy nowe zjawisko panie redaktorze. To nowe zjawisko polega dzisiaj na tym, że dzisiaj w MON następuje nie tylko kanibalizacja kadry, która była do Antoniego, do Macierewicza, tylko także dzisiaj następuje kanibalizacja kadry, którą już pan Antoni Macierewicz powołał. Żeby nie być gołosłownym podam dwa przykłady z ostatnich trzech dni, chociażby odwołanie wiceszefa SWW, mówię tutaj o wywiadzie wojskowym.

Służby wywiadu, tak.

Już odwołany, a powołany trzynaście miesięcy temu, czy ostatnio zmieniony prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, ważna firma, ważna funkcja, też. Czyli, że…

Jak się karuzela personalna zaczyna kręcić, to ona się obraca coraz szybciej.

Powiedziałbym inaczej, to jest wedle tej zasady, że rewolucja powolutku zaczyna zjadać własne dzieci.

Ale rozumiem, że bardziej to jest postać Antoniego Macierewicza, a nie, jak niektórzy twierdzą, że to Bartłomiej Misiewicz jakimiś swoimi działaniami, czy swoją postacią aż tak bardzo rozsierdza generałów i pułkowników, że mówią o nie, w takiej armii ani dnia dłużej?

Powiedziałbym, że już rzecznika nie ma, więc nastąpiła pewna ulga wewnątrz MON.

Nie ma, jest, nie wiadomo, jest na urlopie.

Wszyscy się troszczą, jak ten wybitnie zdolny, młody człowiek znajdzie sobie dalej życie, bo to że sobie znajdzie to jest pewne, bo pan minister o niego dbał i będzie w przyszłości dbał. Lepiej żeby się o niego troszczył już poza MON i poza wojskiem.

Patrzy pan na lewicę i myśli sobie, że czas dać komendę sztandar wyprowadzić?

Nie. Tak nie myślę.

Wierzy pan w przyszłość lewicy polskiej? I SLD?

Tak nie myślę, dlatego że mamy w Polsce bardzo silny przechył na prawo, a jak jest taki przechył to odbicie będzie musiało następować także po lewej stronie politycznej. Natomiast jeżeli mówimy o lewej stronie politycznej to moim zdaniem, póki co, jeszcze przez ileś lat nie da się budować żadnej siły politycznej bez SLD. Ja jeszcze wierzę w SLD. Należę do tych, którzy są tutaj osobami mocnej wiary.

To ciąg dalszy opowieści i rozmów o lewicy na www.radiozet.pl, dziękuję bardzo.

Także chciałem podziękować.

Rozmawiał Konrad Piasecki, RADIO ZET/MA, 17 lutego 2017 r.