Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4874

Uważam, że...

Trzeba skuteczniej walczyć z tymi przestępstwami

– Uważam, że manipulowanie licznikiem kilometrów w pojazdach silnikowych jest przestępstwem. Mówiłem o tym na sesji Parlamentu Europejskiego w maju br.

W sprawozdaniu na ten temat konsekwentnie mówi się o „manipulowaniu licznikami kilometrów w pojazdach silnikowych”. Rzeczywistość jest jednak bardziej bezwzględna i trzeba ją wprost nazwać.

W Europie mamy do czynienia ze świadomymi oszustwami na dużą skalę przy sprzedaży samochodów używanych.
Oszustwo to uderza głównie w nabywców. Płacą oni zawyżone ceny, a stan pojazdów wpływa na bezpieczeństwo pasażerów oraz radykalnie zwiększa koszty utrzymania pojazdów.

W Polsce ocenia się, że nawet do 80 proc. sprowadzanych używanych samochodów ma na liczniku zmniejszony przebieg.

Popieram bardziej zdecydowaną walkę z tymi przestępstwami, gdyż to naganne zjawisko należy nazywać po imieniu.

Janusz Zemke

Strasburg

31 maja 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 3948

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Internauci piszą...

Czy warto zaskarżać decyzję MSW, gdy wynik jest wiadomy?

Panie Pośle, przesyłam ważną informację dla osób objętych represyjną ustawą.

Okazuje się, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie będzie rozpatrywał skarg na decyzje wydane w trybie art. 8a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (…)

Oto fragmenty prawomocnego postanowienia sygn. akt VIII SA/Wa 61/18 z dnia 14.02.2018r. - WSA w Warszawie:

Przedmiotem skargi jest rozpoznanie wniosku w sprawie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 708 ze zm.), ze względu na krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r., rzetelnie wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia. (...)

Zgodnie zaś z art. 8a ust. 1 ustawy, Minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na:

1) krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz

2) rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia.

Do osób, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepisy art. 15, art. 22 i art. 24 (ust. 2).

W świetle powyższych przepisów, w ocenie Sądu, decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji ma wpływ na ustalenie wysokości świadczenia emerytalno-rentowego, stąd też służy od niej odwołanie do sądu powszechnego, stosownie do treści art. 32 ust. 4 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy.

W takiej sytuacji stwierdzić należy, że wniosek skarżącego, jest sprawą dotyczącą jego uprawnień emerytalno-rentowych, a w sprawach tego typu właściwy jest sąd powszechny.

Należy bowiem zwrócić uwagę na treść art. 1 k.p.c. stanowiącego, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi, do których rozpoznania, stosownie do przepisu art. 2 k.p.c. powołane są sądy powszechne, chyba że przepisy szczególne przekazują je do właściwości innych organów. Sprawami z zakresu ubezpieczeń społecznych objętymi właściwością sądów powszechnych, są sprawy, w których wniesiono odwołanie od decyzji organów rentowych dotyczących ubezpieczeń społecznych, emerytur i rent, a także sprawy wszczęte na skutek niewydania przez organ rentowy decyzji we właściwym terminie (art. 476 § 2 i 3 k.p.c.), zaś organami rentowymi są także organy emerytalne resortów spraw wewnętrznych (art. 476 § 4 pkt 3 k.p.c.).

Z tych względów, sąd administracyjny nie jest właściwy do rozpoznania niniejszej sprawy ze skargi na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w przedmiocie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy, a skarga jest niedopuszczalna i podlega odrzuceniu.

Sąd dostrzega, że Skarżący wniósł skargę, kierując się pouczeniem organu zawartym w zaskarżonej decyzji, które to pouczenie było nieprawidłowe. Jednakże błędne pouczenie organu nie zmienia obowiązujących przepisów, a więc nie przesądza o możliwości złożenia skargi na decyzję, która, zgodnie z obowiązującymi regulacjami, nie podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego.

Pozdrawiam
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),

12 czerwca 2018 r.

***

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 2877

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

10931098
Obecnie stronę przegląda
73 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA członkowie grupy ZEMKE TEAM! 12 maja br. w Warszawie poseł Janusz Zemke wylosował dwa kolejne adresy e-mail sposród członków ZEMKE TEAM, których właścicieli zaprosił na wyjazd studyjny do Brukseli w dniach 22-26 czerwca 2018 r. Są to adresy: edytagladysiak@...pl oraz jola.malkiewicz@...pl Gratulujemy!

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Trump – Kim i ich deklaracja polityczna

– Co dla nas, Europejczyków oznacza spotkanie na szczycie Trump–Kim w Singapurze?

Mówimy dzisiaj o efektach tego spotkania jako o stworzonych możliwościach. Być może – przestanie na świecie istnieć jeden z punktów zapalnych, jakim w ostatnich latach była Korea Północna. Postęp w uzbrajaniu się w broń nuklearną stanowił realną groźbę ataku koreańskiego na ileś państw. Gdyby ten punkt zapalny przestał istnieć, to można by zaryzykować taką hipotezę, że wtedy świat byłby bezpieczniejszy. Pamiętajmy, że te koreańskie rakiety mogłyby dolatywać nie tylko do wybrzeży USA, czego Koreańczycy Kima dowiedli testami, ale także w ich zasięgu znalazłaby się część Europy, a w tym Polska.
Cały czas używam trybu „gdyby”, bo to porozumienie singapurskie jest tylko deklaracją polityczną, zaś czas pokaże, czy rzeczywiście Koreańczycy swój arsenał broni zlikwidują. Pamiętajmy, że musieliby zlikwidować wszystkie głowice, które już na pewno mają, a także musiałoby także dojść do zniszczenia rakiet. Wszystko to powinno odbywać się pod kontrolą, bo trzeba by mieć pewność, że zarówno głowice, jak i ich nośniki przestały istnieć.

Ze strategii USA, ostatnio pod rządami D. Trumpa istotnie modyfikowanej, wynika, że głównym obszarem politycznego, a zwłaszcza gospodarczego zainteresowania jest i będzie Azja. Amerykanie mają ok. 70 proc. całego potencjału wojskowego NATO, ale nie zakładam, by w jakiejś większej skali chcieli wojskowo angażować się w Europie. Mają tu ok. 60 tys. żołnierzy. Pokazują to ćwiczenia, które obecnie się toczą także w Polsce i na Litwie przykładowo, obejmują rotowanie tak naprawdę jednej brygady. Jest pewien postęp i dobrze, że te ćwiczenia mają miejsce, ale powiedzmy sobie, że zbyt duże siły to nie są, dlatego wówczas, kiedy się dyskutuje o bezpieczeństwie Europy, to ja uważam, że trzeba liczyć oczywiście na wsparcie Stanów Zjednoczonych, ale jeszcze lepiej liczyć bardziej na potencjał własny. Powinniśmy swój wysiłek zaangażować mocniej w modernizację polskiego wojska.

Z punktu widzenia gospodarczego, ostatnie decyzje cłowe D. Trumpa będą oznaczały retorsje ze strony Europy i Unii Europejskiej, co może być wstępem do wojny celnej, nie dającej nic dobrego żadnej ze stron. Pogorszy to stosunki między Europą a USA.

Janusz Zemke

Strasburg,

12 czerwca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1253

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1327

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

21 Czerwca 2018
Czwartek
Imieniny obchodzą: Alicja, Marta i Rudolf
Do końca roku zostało
193 dni.

Ostatnia aktualizacja

0

Aktualności

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

J. Zemke informuje, że sprawą ustawy dezubekizacyjnej zajmą się europosłowie

16.09.2017  W październiku lub listopadzie komisja Parlamentu Europejskiego zajmująca się wolnościami obywatelskimi będzie debatować nad problemem polskich emerytów, którym rząd PiS odbiera znaczną część świadczenia w ramach tzw. ustawy dezubekizacynej.

O dyskusję w tej sprawie wnioskował były wiceminister obrony Janusz Zemke, o czym poinformował nas jako pierwszych – to dzisiejszy news Magdaleny Gałczyńskiej z wiadomosciOnet.pl

Janusz Zemke: sprawą ustawy dezubekizacyjnej zajmą się europosłowie
 

  • Jesienią nad ustawą dezubekizacyjną debatować będzie komisja PE, zajmująca się wolnościami obywatelskimi
  • O dyskusję wnioskowali europosłowie SLD, o czym poinformował Onet Janusz Zemke
  • W rozmowie z nami, były wiceszef MON podkreśla, że obecny konflikt między prezydentem a szefem MON zagraża bezpieczeństwu państwa

Janusz Zemke, europoseł SLD, a w latach 2001-2005 wiceminister obrony w rozmowie z Onetem zdradził, że jesienią, na wniosek europosłów SLD komisja Parlamentu Europejskiego LIBE, zajmująca się Wolnościami Obywatelskimi, Sprawiedliwością i Sprawami Wewnętrznymi zbada sprawę polskich emerytów, którym obcięto świadczenia na podstawie tzw. ustawy dezubekizacyjnej.

- To są ich prawa podstawowe, które obecny rząd im odbiera - mówi nam Zemke. - Ta ustawa to jest koszmarna niesprawiedliwość. Stosuje odpowiedzialność zbiorową, bez cienia refleksji, a w efekcie rodzi się całe mnóstwo ludzkich dramatów. Weźmy, choćby tego byłego powstańca warszawskiego, który przez jakiś czas pracował jako lekarz w szpitalu MSW. Jego także uznano za "funkcjonariusza systemu totalitarnego" i chciano mu obniżyć emeryturę - mówi Zemke.

Jak przekonuje, obniżka nie jest symboliczna, wręcz przeciwnie. - Zgodnie z tą ustawą emerytom przysługuje zero procent za każdy rok służby w PRL-u. I to dotyczy, choćby, pani z Wydziału Paszportowego albo właśnie lekarza, który otarł się o pracę w MSW. Dla porównania, więźniowie skazani prawomocnym wyrokiem dostają 0,7 procent za każdy rok. I to rząd PiS nazywa dziejową sprawiedliwością? - pyta europoseł Sojuszu.

"Byli ubecy śmieją się tym uczciwym w twarz"

Zemke podkreśla, że najbardziej dramatyczne jest to, że najgorzej na wprowadzeniu ustawy dezubekizacyjnej wyszli ci, którzy w latach 90-tych uwierzyli państwu polskiemu, poddali się weryfikacji i dalej służyli, na przykład w policji Rzeczpospolitej Polskiej. - Wyszli na, przepraszam za słowo, naiwniaków, którzy uwierzyli, że państwo dotrzyma zawartej z nimi umowy - mówi były wiceszef MON. - A ci, którzy byli aktywni w Służbie Bezpieczeństwa i w latach 90-tych zdecydowali, że odejdą ze służby, dziś mają emerytury z ZUS, których nikt im nie obniża. I śmieją się w twarz tym, którzy chcieli służyć demokratycznej Polsce. To jest jakiś chichot historii - mówi Zemke.

Jak podkreśla, wszystkim tym, którzy otrzymali już administracyjne decyzje o obniżeniu emerytury radzi, by odwoływali się do sądu. - A później, jeśli będzie trzeba, do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu - mówi Zemke. - Wiem, że to będzie długa droga, wiem, że ci ludzie to często schorowani emeryci, ale innego wyjścia nie ma. Nie wolno zostawić tego obecnego bezprawia bez konsekwencji - przekonuje.

Konflikt prezydent-szef MON. Zemke: Sytuacja głęboko nienormalna. Już dawno powinien być nowy minister

Były wiceszef MON, pytany przez nas o obecny konflikt na linii Andrzej Duda - Antoni Macierewicz podkreśla, że teoretycznie, zgodnie z konstytucją polska armia nadzorowana jest przez dwa ośrodki. - Jeden to prezydent, drugi to minister obrony. A nadzór prezydenta realizowany jest za pośrednictwem szefa MON. Taka jest, a raczej, taka była norma, a dziś mamy sytuację głęboko nienormalną. Ten totalny konflikt między MON a ośrodkiem prezydenckim skutkuje tym, że zagrożone jest bezpieczeństwo państwa - mówi.

Zemke podaje przykłady. - Z powodu różnicy zdań między prezydentem a Macierewiczem nie została przyjęta Strategia Bezpieczeństwa Państwa, nie zostali powołani nowi generałowie, wojsko stało się mniej wydolne - wymienia europoseł. - Tę sytuację należy jak najszybciej przeciąć i tu ruch należy do szefowej rządu. Pani premier powinna jak najszybciej powołać nowego ministra, bo funkcja prezydenta pochodzi z wyboru. A z obecnym ministrem sytuacja staje się absolutnie patowa, co może zagrażać bezpieczeństwu kraju - mówi Zemke.

Były wiceminister obrony dodaje jednak, że w jego ocenie do dymisji Antoniego Macierewicza nie dojdzie. - Nic na to nie wskazuje, by były takie plany. Powody są oczywiste. Macierewicz jest "kapłanem sekty smoleńskiej" i wokół tej tematyki budował sobie zaplecze polityczne. Odsunięcie go od władzy zabrałoby PiS część elektoratu, a na to partia się nie zdecyduje. I zostanie jak jest, zarządzanie wojskiem w obliczu konfliktu z ośrodkiem prezydenckim będzie głęboko niewydolne. Stracimy wszyscy - mówi były wiceszef MON.

Więcej polskich żołnierzy w Afganistanie? Zemke: mam wątpliwości

Jak ustalił Onet, w przyszłym tygodniu minister Antoni Macierewicz leci do Stanów Zjednoczonych, gdzie spotka się z decydentami z Pentagonu. O takie spotkanie szef MON zabiegał od dwóch lat. Tyle że konsekwencją tych, niewątpliwie korzystnych i prestiżowych dla Polski rozmów ma być zgoda rządu PiS na wysłanie do Afganistanu więcej polskich żołnierzy. Ci są tam obecni od 2002 roku, obecnie VI zmiana Polskiego Kontyngentu Wojskowego liczy 200 żołnierzy. Jak bardzo miałaby być zwiększona ich liczebność, nie wiadomo.

- Mam poważne wątpliwości co do celowości takiej akcji - mówi. - Podstawową sprawą jest to, jaki charakter miałaby mieć ta misja. Czy byłaby to misja bojowa, co nie byłoby dobrym rozwiązaniem, czy też misja szkoleniowo-doradcza, nad czym można by już poważnie się zastanowić - mówi Zemke. Były wiceszef MON podkreśla, że od zawsze był zwolennikiem wywiązywania się Polski-członka NATO ze swoich obowiązków wobec Sojuszu. - Nie oznacza to jednak, że należy bezrefleksyjnie godzić się na udział polskich żołnierzy w misjach bojowych. - mówi. - Cała sprawa wymaga namysłu i apolitycznych uzgodnień. A w obecnej sytuacji wokół MON o to może być niełatwo - mówi nam Zemke.

Książka Tomasza Piątka. "Macierewicz powinien złożyć wyjaśnienia, a nie nasyłać na pisarza prokuraturę"

Janusz Zemke odnosi się również do głośnej publikacji Tomasza Piątka na temat Antoniego Macierewicza. Autor, którego książka "Macierewicz i jego tajemnice" rozeszła się w 160 tysiącach egzemplarzy, stawia tezę, że Macierewicz od lat blisko współpracuje z ludźmi związanymi z Kremlem.

- Co do tej książki, mam uczucia mieszane - zaznacza były wiceszef MON. - Została napisana według dokładnie tej samej metody, według której Macierewicz stworzył swój raport z weryfikacji WSI. Co oznacza, że jest oparta na luźnych skojarzeniach, półprawdach i oderwanych wątkach, które w całość łączy głównie swada piszącego. Problem w tym, że Piątek stawia też wiele bardzo poważnych pytań, na które MON powinien udzielić równie poważnych odpowiedzi - mówi Zemke. Jak podkreśla, Antoni Macierewicz musi wyjaśnić, między innymi, swoje związki z Robertem Luśnią, który, jak pisze Piątek, był konfidentem SB, a którego, według autora książki, Macierewicz od lat chronił.

Według Zemkego, wyjaśnienia wymagają także związki ministra z Jackiem Kotasem, który według mediów miał współpracować z KGB. W 2007 roku Kotas został sekretarzem stanu w MON, a Macierewicz, jako szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego miał mu wydać zgodę na dostęp do tajnych dokumentów i tajemnic państwowych. - Czekałem bardzo długo, aż minister albo cały resort odniesie się do zarzutów, dotyczących współpracy z Rosją - mówi. - Nie doczekałem się. W zamian była fala ataków pod adresem pisarza. Jako Polak, obywatel wolałbym, żeby minister odniósł się merytorycznie do zarzutów. Problem w tym, że konsekwentnie unika odpowiedzi na postawione w książce pytania - podkreśla były wiceszef MON.

Atak w Londynie. Zemke: nie mamy szansy obronić się w stu procentach

Europoseł SLD odniósł się także do piątkowego wybuchu w londyńskim metrze. - Tego rodzaju akty terroru są i będą najtrudniejsze do wychwycenia i zapobieżenia im. Trwa nieustanny wyścig między służbami a tymi planującymi ataki. Niestety, nie mamy szans obronić się w stu procentach, możemy minimalizować ich skalę - mówi Onetowi były wiceszef MON-u.

W piątek rano w londyńskim metrze, na stacji Parsons Green doszło do wybuchu, w wyniku którego rannych zostało ponad dwadzieścia osób. Według policji, wybuch był "aktem o charakterze terrorystycznym". Zwołano posiedzenie sztabu kryzysowego COBRA, któremu przewodniczyła premier Theresa May.

Były wiceszef MON podkreśla, że taktyka, jaką w ostatnich miesiącach przyjęli zamachowcy, jest wyjątkowo trudna do odparcia. - Niestety, nie mamy szansy obronić się w stu procentach - mówi nam Zemke. - Jak widać, do ataków dochodzi nawet w Londynie, gdzie, jak się powszechnie mówi, "Wielki Brat" widzi wszystko i wszystkich. Jedyne, co możemy robić, to minimalizować skalę ataków. Na szczęście, większość prób jest wychwytywana w fazie przygotowawczej. To jest kolosalna rola służb, które rozpoznają konkretne środowiska oraz, niestety, ciągłe i niezbędne ograniczanie naszej swobody - mówi europoseł SLD.

Jak podkreśla, chodzi o kontrolę internetu, SMS-ów, połączeń telefonicznych, zaostrzone środki ostrożności tak na ulicach, jak na lotniskach. - Niestety, innego wyjścia nie ma, to ograniczenie naszej wolności jest niezbędne, jeśli chcemy ustrzec się przed atakami. Dziś trwa ciągły wyścig między służbami a tymi, którzy ataki planują - dodaje były wiceszef MON-u.
 

http://wiadomosci.onet.pl

Dodano: 16 września 2017 r.