Wydruk pochodzi ze strony: http://www.zemke.pl/aktualnosci/_news/1/0/4270/golub_dobrzyn__europejska.html

Golub-Dobrzyń. Europejska lekcja z posłem J. Zemke

21.09.2017 „Zielony tydzień” w kalendarzu europosłów oznacza czas na pracę w terenie i swoim okręgu wyborczym. Po pobycie w Łodzi i Ostrowcu Świętokrzyskim, czas na województwo kujawsko-pomorskie.

21 i 22 września wypełniony jest spotkaniami z młodzieżą, działaczami lewicy, środowiskiem emerytów mundurowych i otwartymi spotkaniami z mieszkańcami Golubia-Dobrzynia i Lipna.

Na 11,30 do sali Zespołu Szkół nr 1 im. Anny Wazówny, na spotkanie z posłem do Parlamentu Europejskiego przyszła jeszcze grupa uczniów Zespołu Szkół nr 2 w Golubiu- Dobrzyniu. Łącznie blisko 50 osób.



Posła powitał i przedstawił Piotr Wiśniewski dyrektor ZS im. Anny Wazówny.

Na wstępie poseł nawiązał, że urodził się w Kowalewie i teraz w swoim CV wpisuje powiat golubsko-dobrzyński, czyli jest tutejszy.
W swoim wystąpieniu Janusz Zemke przywołał genezę Unii Europejskiej, rodzącej się tuż po wojnie, a jednym z celów jej było do ponownej wojny nie dopuścić. Cel spełniony, bo dawne walczące ze sobą strony zaczęły współpracować i całe kolejne pokolenia żyły w Europie bez wojen.

Obecnie Unia jest gwarantem bezpieczeństwa Polski, dlatego za jedną z najważniejszych decyzji w historii Polski uważa się wejście do Unii Europejskiej. Polska ze względu na położenie geograficzne nie może być neutralna, stąd lepiej być w sferze cywilizacyjnej, ekonomicznej i politycznej Zachodu. W naszym polskim interesie jest nadal silna Unia. Jej ewentualny rozpad sprawiłby, że silne gospodarczo państwa by sobie poradziły, a my ciągle trochę czasu potrzebujemy, żeby dogonić Zachód.



Unia to swobodny przepływ osób i usług, ale także solidarne wspieranie słabszych państw. Każde państwo unijne wpłaca 1 % PKB do wspólnego budżetu, ale z budżetu wydaje się tak, by słabsze państwa dostały więcej na wyrównanie poziomu rozwoju. Polska obecnie na 1 euro wpłacane do budżetu Unii dostaje zwrotnie 4 euro w formie pomocy na inwestycje, co widać także w tej szkole, która przeprowadza obecnie modernizację z udziałem funduszu UE.

Polski nie stać by było bez tej pomocy na projekty duże, typu oczyszczalnie ścieków, drogi etc., a te pomoc widać w każdym powiecie.

Unia obecnie przeżywa kilka kryzysów. Jednym z nich jest tzw. Brexit. państwo Brytyjczycy doszli do wniosku, że za dużo wpłacają, a za mało otrzymują zwrotu, różnica trafia do słabszych państw. Buntować zaczęli się przeciw wypłatom świadczeń imigrantom, przez których rozumieją mieszkańców Europy Środkowo-Wschodniej. Trwają negocjacje, ale kiedy Wielka Brytania wyjdzie z UE, pojawi się szereg problemów dla nas: koniec z wjazdem na Wyspy na dowód, koniec ze swobodnym podejmowaniem pracy, pojawią się cła. Trudno obecnie przewidzieć jaki będzie bilans tego procesu trwającego kilka lat.

Innym problemem dotykającym Unię jest terroryzm.
Wprawdzie w Polsce zamachu nie było, ale zjawisko nęka Europę. Pracuję w dwóch komisjach Parlamentu Europejskiego – bezpieczeństwa i obrony oraz transportu i turystyki.. Dostaję mnóstwo analiz tego zjawiska. W większości zamachów sprawcami nie byli uchodźcy, a wnukowie ludzi, którzy przybyli do Europy dawno temu. Wiele źródeł zamachów prowadzi do Belgii, która kiedyś zapraszała ich do prac przy budowie metra z krajów afrykańskich, francuskojęzycznych. Obecnie ta mniejszość to ok. 800 tys. osób wśród młodych ludzi. W tej grupie narasta frustracja, a młodzi ludzie dają się łatwo zmanipulować religijnym fundamentalistom. Teraz udaje się w pewnym stopniu cywilizować proces migracji do Europy. Teraz UE przeznacza spore środki na obozy poza Europą, w których są uchodźcy. Obecnie jest ich ponad 6 milionów. Tam są szkoły, zapewniona edukacja i opieka dla dzieci, aby ludzie ci mogli potem wrócić do rejonów objętych dziś działaniami wojennymi.

Jestem posłem od 1989 r., bo najpierw w Sejmie RP, a od 2009 r. w Parlamencie Europejskim. Uważam, że mandat zobowiązuje do tego, żeby coś zrobić.

Dowodem skutecznej aktywności poselskiej w regionie kujawsko-pomorskim jest od początku praca edukacyjna w różnych formach – fundowanie staży europejskich dla studentów z uczelni Kujaw i Pomorza, zarówno w krajowych biurach poselskich, jak i Brukseli i Strasburgu. W 26 pracowniach komputerowych prowadzone są bezpłatne kursy „Komputer oknem na świat”, adresowane do mieszkańców powyżej 50 roku życia. realizowany jest także program nauki języka angielskiego dla dzieci z uboższych rodzin, rodzinnych domów dziecka, gdzie uczą się poprzez zabawę. Licznie patronuję konkursom wiedzy europejskiej, a laureatom funduję zaproszenia do zwiedzenia siedzib Parlamentu Europejskiego w Brukseli i Strasburgu.

Młodzież skierowała do posła pytania, na które wyczerpująco odpowiadał.

– Jak Pan ocenia szansę eurosceptycznych polityków na wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej?
– Weszliśmy do Unii dzięki referendum, które miało wtedy fenomenalną frekwencję i większość obywateli wypowiedziała się za. Pamiętam, jak byłem posłem, przemówienie papieża, który mówił o dwóch płucach Polski: wschodnim i zachodnim i był za wejściem Polski do UE.
Była to decyzja całego narodu, a nie jednego rządu. Musiałoby odbyć się referendum, żeby teraz wyjść, a obecnie większość Polaków jest przeciw temu. Nie sądzę, żeby jakiś rząd wpadł na pomysł referendum, które nie jest pewne do wygrania.

Ma to także odniesienie do naszego bezpieczeństwa. Graniczymy z Rosją przez Kaliningrad, ale też z Białorusią, gdzie cała obrona powietrzna jest rosyjska. Żadne państwo w Europie nie jest wstanie samodzielnie przeciwstawić się potędze militarnej Rosji. 70 procent potencjału NATO stanowi potencjał USA, które teraz coraz bardziej zaangażowane są w Azji. Gdybyśmy nie mogli liczyć na NATO i bylibyśmy poza UE, to znowu bylibyśmy osamotnieni między Wschodem i Zachodem. Nie mówię już o kwestiach ekonomicznych i płynących funduszach, ale pozostanie w UE jest też kwestią naszego bezpieczeństwa.

Kolejny uczeń zapytał, czy europosłowie dyskutują o reformach UE, o czym mówi się wiele w różnych wystąpieniach polityków?

– Pierwsza reforma, o której się mówi dot. alokacji środków. Więcej finansów na obronę i ochronę granic unijnych, czyli zmiana priorytetów. Boję się, że będą bardziej integrowały się państwa mające walutę euro, które chcą mieć własny budżet. To zła wiadomość dla nas. Następnie mówi się o połączeniu dwóch organów kierowniczych Unii – Rady Europejskiej i Komisji Europejskiej. Dziś w Polsce oczekujemy, że UE musi się zmieniać, ale nie mówimy co konkretnie wymaga tej zmiany. W UE mniej mówią o tych zmianach, a za to je wprowadzają.

Uczeń interesował się też kwestią, czy za to, że Polska nie przyjmuje uchodźców Unia może wstrzymać tzw. dopłaty dla rolników?

– Moim zdaniem – odpowiedział poseł – dopłaty bezpośrednie są bezpieczne, bo są wypłacane rolnikom we wszystkich państwach członkowskich. Powinniśmy walczyć o ich równy, jednakowy poziom. Nie widzę ryzyka, ponieważ to wywołałoby wielki bunt w krajach unijnych.

Co do funduszy pomocowych Unii na inne programy polityki spójności, w tym skierowane do środowiska wiejskiego, to mogą zostać zmniejszone środki, choćby dlatego, że w nowym budżecie po 2020 r. po pierwsze – nie będzie już wpłaty od Wielkiej Brytanii oraz cześć pieniędzy będzie przeniesiona na wsparcie obozów dla uchodźców poza granicami i na badania wojskowe.

Opr. tm, nim
Fot. Tomasz Mokos

21 września 2017 r.