Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

GALERIE FOTO

Obraz 4865

Uważam, że...

Trzeba skuteczniej walczyć z tymi przestępstwami

– Uważam, że manipulowanie licznikiem kilometrów w pojazdach silnikowych jest przestępstwem. Mówiłem o tym na sesji Parlamentu Europejskiego w maju br.

W sprawozdaniu na ten temat konsekwentnie mówi się o „manipulowaniu licznikami kilometrów w pojazdach silnikowych”. Rzeczywistość jest jednak bardziej bezwzględna i trzeba ją wprost nazwać.

W Europie mamy do czynienia ze świadomymi oszustwami na dużą skalę przy sprzedaży samochodów używanych.
Oszustwo to uderza głównie w nabywców. Płacą oni zawyżone ceny, a stan pojazdów wpływa na bezpieczeństwo pasażerów oraz radykalnie zwiększa koszty utrzymania pojazdów.

W Polsce ocenia się, że nawet do 80 proc. sprowadzanych używanych samochodów ma na liczniku zmniejszony przebieg.

Popieram bardziej zdecydowaną walkę z tymi przestępstwami, gdyż to naganne zjawisko należy nazywać po imieniu.

Janusz Zemke

Strasburg

31 maja 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 785

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

Kurs obsługi komputera

Obraz 1534

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

10960770
Obecnie stronę przegląda
125 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA członkowie grupy ZEMKE TEAM! 12 maja br. w Warszawie poseł Janusz Zemke wylosował dwa kolejne adresy e-mail sposród członków ZEMKE TEAM, których właścicieli zaprosił na wyjazd studyjny do Brukseli w dniach 22-26 czerwca 2018 r. Są to adresy: edytagladysiak@...pl oraz jola.malkiewicz@...pl Gratulujemy!

Komunikaty

* W "Poradniku dla emerytów..." zamieściliśmy odpowiedź (wraz z tłumaczeniem na j. polski) Věry Jourovej, komisarz ds. sprawiedliwości Komisji Europejskiej na przesłane materiały z lutowej konferencji-wysłuchania w Parlamencie Europejskim "Represje wobec emerytowanych funkcjonariuszy policji i żołnierzy w Polsce".

* 25 czerwca br. opublikowany został na łamach "Gazety Pomorskiej" wywiad z posłem Januszem Zemke, z którym rozmawia redaktor Jacek Deptuła, pt. "Miliardy dla ministerstwa gawęd o obronie". Zapraszamy do czytania papierowego wydania "Gazety" oraz TUTAJ

* Od 22 do 26 czerwca br. trwał wyjazd do Brukseli 52-osobowej grupy osób (m.in. laureaci konkursów wiedzy europejskiej, wolontariusze prowadzący kursy komputerowe dla seniorów i języka angielskiego dla dzieci, wylosowani z grona Zemke Team oraz reprezentanci "Spotkań pokoleń" i członkowie ZŻWP). Na zaproszenie posła Janusza Zemke zwiedzili stolicę Europy, poznali siedzibę Parlamentu Europejskiego oraz specjały belgijskiej kuchni. Grupę prowadzili Beata Krajewska – zastępca dyrektora biura poselskiego w Bydgoszczy i Marek Tomczyk – asystent posła w Brukseli.

* 20 czerwca br. odbyło się uroczyste posiedzenie Senatu Uniwersytetu Technologiczno-Przyrodniczego w Bydgoszczy
z okazji dorocznego święta Uczelni. Posła Janusza Zemke reprezentował asystent Zbigniew Welenc.

* 20 czerwca br. na stronach bydgoskiej "Gazety Wyborczej" jest artykuł redaktora Remigiusza Jaskota pt. "Wojna o bazę", ukazujący zabiegi posłanki PiS w MON o ulokowanie bazy amerykańskich wojsk w okolicach Torunia, a nie Bydgoszczy. 21 czerwca temat wraca w publikacji Sławomira Bobbe na łamach "Expressu Bydgoskiego". Poseł Janusz Zemke twierdzi, że takich baz w ogóle nie ma w planach USA, czytaj więcej...

* Po raz 10. poseł Janusz Zemke zorganizował seminarium dla ponad 200 samorządowców i działaczy lewicy z 4 województw (kujawsko-pomorskiego, pomorskiego, łódzkiego i warmińsko-mazurskiego) ph. "Perspektywy Unii Europejskiej", które odbyło się 16 i 17 czerwca br. w sali konferencyjnej Hotelu Best Inn w Bydgoszczy, więcej zdjęć w GALERII


Wśród tematów:
  * "Wieloletnie ramy finansowe Unii Europejskiej po 2020 roku" – prof. Bogusław Liberadzki – wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego,


  * "Perspektywy europejskiej polityki bezpieczeństwa i obrony" – dr Janusz Zemke – członek komisji bezpieczeństwa i obrony Parlamentu Europejskiego,


  * "Perspektywy polityki regionalnej Unii Europejskiej" – Janusz Zemke i moderatorzy: Anna Mackiewicz – wiceprezydent Bydgoszczy oraz Tomasz Trela – wiceprezydent Łodzi.

* 15 czerwca br. poseł Janusz Zemke był gościem i komentatorem bieżących wydarzeń w mediach:
godz. 17,oo w Radiu TOK FM u redaktor Agaty Kowalskiej w "Wywiadzie politycznym";
godz. 19,25 w "Faktach po Faktach" TVN24 w rozmowie z Ryszardem Bugajem i redaktorem Piotrem Marciniakiem.

* 13 czerwca br. od godz. 15,00 przez godzinę trwała w Parlamencie Europejskim w Strasburgu debata o przestrzeganiu praworządności w Polsce. Oglądaj zapis transmisji  TUTAJ

* 12 czerwca br. zapraszamy do wysłuchania audycji "Puls Trójki", "Puls Europy" w Polskim Radiu 3 o godz. 17,45, w której ze studia w Strasburgu uczestniczył poseł Janusz Zemke.

* Od 11 do 14 czerwca br. w Strasburgu obraduje Parlament Europejski. Wśród tematów – zasady lotnictwa cywilnego, emisja CO2, modernizacja edukacji w UE, ponadto debata o niezawisłości sądownictwa w Polsce (13 czerwca), więcej w porządku obrad. Wystąpienia posła Janusza Zemke w debacie plenarnej zobacz TUTAJ

* 8 czerwca br. o godz. 19,00 poseł Janusz Zemke był gościem "Rozmowy dnia" TVP3 Bydgoszcz. Zapraszamy do oglądania w internecie.

* 8 czerwca  br. w papierowych wydaniach "Expressu Bydgoskiego" i "Nowości" ukazał się tekst Szymona Spandowskiego pt. "Sny o polskiej potędze z amerykańskim wojskiem", w którym poseł Janusz Zemke wyjaśnia fakty związane z lokowaniem baz USA w Polsce. Zachęcamy do czytania więcej...

* 8 czerwca br. poseł Janusz Zemke wziął udział w debacie posłów do Parlamentu Europejskiego pt. "Dokąd zmierza Europa?",
w ramach Regionalnego Forum Dyskusyjnego, zorganizowanego w Bydgoszczy przez Biuro Parlamentu Europejskiego w Polsce. Debata rozpoczęła się wystąpieniem Janusza Zemke o godz. 15,00 w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim w Bydgoszczy, przy ul. Jagiellońskiej 3, czytaj więcej...

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć film.

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Nowoczesność w armii to remonty starego uzbrojenia?

– Niedawno ogłoszono decyzję MON o podjęciu remontów kilkudziesięciu 40-letnich czołgów T-72. Moim zdaniem, to nie ma sensu z punktu widzenia obrony, a jedynie służy przekazaniu milionów złotych Zakładom Mechanicznym Bumar-Łabędy, które będą te remonty wykonywać.

Przyjmuje się, że za armię nowoczesną uważa się taką, która ma 30 proc. najnowszego uzbrojenia. Polska armia nie spełnia takiego wymogu.

Aby armia była nowoczesna powinno być realizowanych w Polsce 15 programów modernizacyjnych. Z tego rząd PiS realizuje zaledwie dwa programy.
Jednym jest obrona przeciwlotnicza i przeciwrakietowa. Kupiliśmy pierwszą partię Patriotów, które trafią do Polski dopiero za cztery lata. Drugi program, to artyleria dalekiego zasięgu Krab. Kraby są  produkowane w hucie Stalowa Wola, z brytyjskimi wieżami i południowokoreańskimi podwoziami.

Pozostałe programy albo nie są realizowane, albo panuje w nich chaos. Np. program śmigłowcowy. W Inowrocławiu stacjonuje jednostka śmigłowców szturmowych. Rząd PO wybrał 50 francuskich wielozadaniowych Caracali. Antoni Macierewicz unieważnił przetarg i zapowiedział kupno amerykańskich maszyn Black Hawk. Do dziś nie ma ani jednego, nawet tych ośmiu, które miały być dla jednostek specjalnych. Później najważniejsze miały być śmigłowce dla marynarki wojennej. Jedne do zwalczania okrętów podwodnych, pozostałe do akcji ratowniczych. Miesiąc temu MON zapowiedziało... modernizację starych poradzieckich Mi-24, natomiast w tych dniach wiceminister obrony oświadczył, że... kupimy 32 nowe śmigłowce szturmowe. Po rozpisaniu na nie przetargu, dopiero po ok. 6 latach można oczekiwać pierwszych dostaw. Podobnie jest z zakupem okrętów podwodnych i zapowiedzianych 1000 dronów.

Faktem jest, że budżet na wojsko jest w Polsce duży i sięga 2 proc. PKB, to więcej niż np. wydają Węgry (poniżej 1 proc.). Nominalnie było to w 2017 r. było 36 miliardów, w tym jest 41, a w przyszłym będzie 46 miliardów, ale pieniądze te w dużej mierze rozchodzą się na inne cele.

Przykładowo z pieniędzy MON kupiono samoloty dla VIP-ów. Pierwotnie zakładano, że będą one kosztować 1,7 miliarda
zl, a wyszło 3,1 miliarda! Dużą część pieniędzy resort wydaje na zaliczki, np. a konto kupna armatohaubic Krab. Natomiast
rzeczywiście mądrze wydano pieniądze na osiem włoskich samolotów szkolnych – to był dobry zakup umożliwiający szkolenie pilotów na F-16. Jeśli podatnik zapyta szefa MON – co konkretnie ma wojsko za te miliardy, ten będzie miał kłopoty z odpowiedzią. W najlepszym razie odpowiedź może brzmieć, że armia ma z tych miliardów niewiele.

Na morzu już faktycznie nic nie mamy. Okręt podwodny „Orzeł" po pożarze idzie na złom, a norweskie Kobbeny mają po 45 lat.

Zamiast przetargów mamy resortowe opowieści.

Janusz Zemke

Bruksela,

25 czerwca 2018 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1247

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1327

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

25 Czerwca 2018
Poniedziałek
Imieniny obchodzą: Dorota, Łucja i Albrecht
Do końca roku zostało
189 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 44

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy warto zaskarżać decyzję MSW, gdy wynik jest wiadomy?

Panie Pośle, przesyłam ważną informację dla osób objętych represyjną ustawą.

Okazuje się, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie nie będzie rozpatrywał skarg na decyzje wydane w trybie art. 8a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji (…)

Oto fragmenty prawomocnego postanowienia sygn. akt VIII SA/Wa 61/18 z dnia 14.02.2018r. - WSA w Warszawie:

Przedmiotem skargi jest rozpoznanie wniosku w sprawie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Biura Ochrony Rządu, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Więziennej oraz ich rodzin (t.j. Dz. U. z 2016 r., poz. 708 ze zm.), ze względu na krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r., rzetelnie wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia. (...)

Zgodnie zaś z art. 8a ust. 1 ustawy, Minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na:

1) krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz

2) rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia.

Do osób, o których mowa w ust. 1, stosuje się odpowiednio przepisy art. 15, art. 22 i art. 24 (ust. 2).

W świetle powyższych przepisów, w ocenie Sądu, decyzja Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji ma wpływ na ustalenie wysokości świadczenia emerytalno-rentowego, stąd też służy od niej odwołanie do sądu powszechnego, stosownie do treści art. 32 ust. 4 ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy.

W takiej sytuacji stwierdzić należy, że wniosek skarżącego, jest sprawą dotyczącą jego uprawnień emerytalno-rentowych, a w sprawach tego typu właściwy jest sąd powszechny.

Należy bowiem zwrócić uwagę na treść art. 1 k.p.c. stanowiącego, że sprawy z zakresu ubezpieczeń społecznych są sprawami cywilnymi, do których rozpoznania, stosownie do przepisu art. 2 k.p.c. powołane są sądy powszechne, chyba że przepisy szczególne przekazują je do właściwości innych organów. Sprawami z zakresu ubezpieczeń społecznych objętymi właściwością sądów powszechnych, są sprawy, w których wniesiono odwołanie od decyzji organów rentowych dotyczących ubezpieczeń społecznych, emerytur i rent, a także sprawy wszczęte na skutek niewydania przez organ rentowy decyzji we właściwym terminie (art. 476 § 2 i 3 k.p.c.), zaś organami rentowymi są także organy emerytalne resortów spraw wewnętrznych (art. 476 § 4 pkt 3 k.p.c.).

Z tych względów, sąd administracyjny nie jest właściwy do rozpoznania niniejszej sprawy ze skargi na decyzję Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w przedmiocie ponownego rozpatrzenia sprawy zakończonej decyzją Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o odmowie wyłączenia stosowania wobec wnioskodawcy art. 15c, art. 22a i art. 24a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy, a skarga jest niedopuszczalna i podlega odrzuceniu.

Sąd dostrzega, że Skarżący wniósł skargę, kierując się pouczeniem organu zawartym w zaskarżonej decyzji, które to pouczenie było nieprawidłowe. Jednakże błędne pouczenie organu nie zmienia obowiązujących przepisów, a więc nie przesądza o możliwości złożenia skargi na decyzję, która, zgodnie z obowiązującymi regulacjami, nie podlega zaskarżeniu do sądu administracyjnego.

Pozdrawiam
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),

12 czerwca 2018 r.

***


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Małżeństwa homoseksualne w Unii i w Polsce

* Szanowny Panie Pośle,
cieszę się z wczorajszego werdyktu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - jest to krok do przodu ws. równości małżeńskiej, jednakże nadal nie mam możliwości zawarcia ślubu z moim chłopakiem w Polsce. Jest mało prawdopodobne, ażeby Sejm RP kiedykolwiek zalegalizował małżeństwa homoseksualne.
W związku z tym mam pytanie: Czy Parlament Europejski pracuje nad projektem legalizującym małżeństwa homoseksualne w całej Unii Europejskiej? Czy Postępowy Sojusz Socjalistów i Demokratów przedłoży w najbliższym czasie taki projekt pod głosowanie w Parlamencie Europejskim?
Z poważaniem,
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke)
6 czerwca 2018 r.

***

Szanowny Panie,
Uprzejmie dziękuję za przesłane pytanie.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości w sprawie Coman (C-673/16), to na pewno sprawa precedensowa. Jednak po raz kolejny pokazuje, jak istotne miejsce w porządku prawnym UE zajmują prawa podstawowe, w tym prawo do niedyskryminacji.

Odnosząc się do postawionego pytania, pragnę zwrócić Pana uwagę, że kwestia zawierania małżeństw jest regulowana wyłącznie prawem państw członkowskich i tak naprawdę, to od parlamentów narodowych zależy, czy regulacje dotyczące związków homoseksualnych wejdą w życie, np. w Polsce.

Podkreśla zresztą to sam Trybunał w omawianym wyroku, stwierdzając, że kwestie stanu cywilnego i wiążące się z nim normy dotyczące małżeństwa, są materią należącą do kompetencji państw członkowskich i prawo Unii tej kompetencji nie narusza, w konsekwencji, jego orzeczenie nie nakazuje, by państwo członkowskie było zobowiązane do wprowadzenia w swoim prawie krajowym instytucji małżeństwa osób tej samej płci. Sprowadza się on do obowiązku uznania takich małżeństw, zawartych w innym państwie członkowskim i zgodnie z prawem tego państwa, wyłącznie do celów wykonywania praw, które osoby te wywodzą z prawa Unii (zob. pkt 37 i 45 wyroku).

Mając na uwadze taki podział kompetencji, w Parlamencie Europejskim na pewno będą prowadzone dyskusje nt. znaczenia i skutków wyroku TSUE, jednak przyjęcie w tej sprawie jednoznacznej dyrektywy nakazującej państwom członkowskim zmianę podejścia – jest po prostu prawnie niemożliwe. Chcę Pana równocześnie poinformować, że we wszystkich dyskusjach i głosowaniach dotyczących praw osób LGBT zawsze popieram ich prawa do równego traktowania i niedyskryminacji, podobnie, jak moje koleżanki i koledzy z SLD.

Mogę w związku z tym Pana zapewnić, że jeśli w najbliższych wyborach do Sejmu RP – Sojusz Lewicy Demokratycznej uzyska wystarczające poparcie, to kwestia związków partnerskich na pewno zostanie podjęta i będziemy zabiegać o to, żeby takie osoby, jak Pan wraz z partnerem – mogły swobodnie realizować swoje plany życiowe w Polsce, bez konieczności wyjeżdżania za granicę.

Z pozdrowieniami z Brukseli,

Janusz Zemke
7 czerwca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Obrona osób niesłusznie represjonowanych

Szanowny Panie Pośle!
Ośmielam się zwracać do Pana, aby zechciał Pan rozważyć wystąpienie do Komisji ONZ badającej sytuację polskich sądów, w związku z opublikowanym niedawno raportem ONZ w tej sprawie.

Słusznie stwierdzono w nim m.in., że zniszczenie polskich sądów nie było przypadkowe, lecz poprzedzał je zorganizowany przez rząd za publiczne pieniądze czarny PR oraz faktyczny demontaż Trybunału Konstytucyjnego, bez których przyjęcie ustaw byłoby trudne.

Uważam, że niezwykle ważne jest, by wskazać, że demontaż ten zaczął się również od zniszczenia policyjnych służb mundurowych, stanowiących element systemu prawa i sprawiedliwości w Polsce.

Policjanci, podobne jak sądy poddani zostali wieloletniemu oczernianiu na nieznaną skalę, ich uposażenia wielokrotnie "zamrażano" bez waloryzacji na kilka lat, rezygnowano z niezbędnych szkoleń służących bezpieczeństwu ich pracy, pozaustawowo lustrowano politycznie, doprowadzając do upolitycznienia Policji, która w demokratycznym państwie MUSI zachowywać apolityczność. Policjanci wykorzystywani byli do ponadwymiarowej służby bez wynagrodzenia i rekompensaty w warunkach niemal niewolniczych, według widzimisię przełożonych.

Zatrudnionym przed 1990 rokiem odmawiano często awansu, blokowano nagrody z przyczyn politycznych, a nie regulaminowych. Wreszcie, za I rządów PiS, w 2006 roku, pod pretekstem reorganizacji sporządzono listy przewidzianych do zwolnienia policjantów, którzy pracowali przed 1990 rokiem. Zmuszano ich do rezygnacji ze służby niezgodnie z prawem, kijem i marchewką, traktując funkcjonariuszy prawa i porządku publicznego jak niewolników (minister L. Dorn), tj. zsyłając do służby na najniższe stanowiska lub oferując przekupstwo – dodatek do pensji w wysokości 300-400 zł. Tysiące relegowano w ten sposób ze służby po to, by za PO i II rządu PiS konfliktować społeczeństwo, domagając się "likwidacji młodych emerytów", a następnie ustawą represyjną z rudnia 2016 roku – pozbawiając faktycznie policjantów III RP 80 % podstawy utrzymania i prawa do emerytury w sensie obowiązującego w Polsce prawa, wyznaczając im jedynie zasiłek (oderwany od zarobków) bez prawa do poprawy swej sytuacji życiowej, bez prawa do sądu (poza sądem pracy), bez prawa do Trybunału Konstytucyjnego i sądu (zmieniono w tym celu ustawy i skład sądów i trybunału).
Ponadto ograniczono policjantom emerytom prawo do sądu poprzez zmianę organizacji pracy sądów w ten sposób, że ich odwołania do Sądu Okręgowego nie rozpatrują sądy właściwe miejscowo, jak we wszystkich innych sprawach, a jedynie jeden wydział Sądu Okręgowego w Warszawie. Sędziowie ci są specjalnie dobrani i szkoleni, również przez policję historyczno-polityczną – IPN, który nielegalnie przetwarza dane osobowe niewinnych policjantów, choć powołany został do badania zbrodni, a nie akt kadrowych osób, które nie są o nic podejrzane!

Proszę Pana – jako była policjantka i ofiara tych represji – o stosowne wystąpienie w tej sprawie, aby ostrzec inne kraje przed podobnym modus operandi niszczenia prawa i demokracji. Czas prześladowań politycznych trwa.
 (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 6 czerwca 2018 r.

***

Szanowna Pani,

dziękuję Pani za maila i zawarte w nim informacje. Zgadzając się z Pani argumentami, chcę Panią zapewnić, że w swoich wystąpieniach i działalności, w tym listach do instytucji europejskich, staram się w sposób jednoznaczny bronić praw osób niesłusznie represjonowanych w Polsce.

Z pozdrowieniami z Brukseli,

Janusz Zemke

7 czerwca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Skutki ustawy wobec wykładowców WSO w Legionowie

Szanowny Panie Pośle!
Jest Pan jednym z niewielu polityków, którzy na serio zajmują się tą haniebną ustawą i dlatego chciałbym Panu za to serdecznie podziękować. Jest też Pan jednym z niewielu, którzy odpowiadają na przesyłaną do siebie korespondencję. Wiem o tym, bo korespondowałem już z Panem mailowo, ale i niestety - bez odpowiedzi z innymi politykami.

Na pewno mój mail jest jednym z wielu, który do Pana przesłano w tej sprawie, dlatego krótko się przypomnę. Jestem byłym wykładowcą prawa w Wyższej Szkole Oficerskiej MSW w Legionowie. Odszedłem na rentę inwalidzką w związku ze służbą (II grupa) w 2017 r. A więc należę do tej grupy osób, które najdotkliwiej odczuły skutki ustawy, gdyż pobierają minimalne świadczenie (aktualnie 878 zł netto). Nie jesteśmy też dobrym argumentem w dyskusji medialnej, bo nie pracowaliśmy po 1990 r. (z powodu obiektywnej przeszkody). W tej samej sytuacji są osoby, które przed tym rokiem odeszły ze służby z powodu wieku a także rodziny zmarłych funkcjonariuszy.
Niestety, w tych dyskusjach pomija się naruszenie praw naszej grupy.
Sądzę że warto w tych wystąpieniach zwracać większą uwagę, że generalnie wobec całej grupy zawodowej ustawa narusza Konstytucję i przepisy Konwencji międzynarodowych. W moim i w przypadku moich kolegów wykładowców dodatkowo bezpodstawnie zaliczono nas do funkcjonariuszy SB (liczne wyroki w sprawach o obniżenie świadczeń na podstawie poprzedniej ustawy - zgodnie z nimi WSO w Legionowie nie spełniało kryterium dla uznania jej za jednostkę SB). Ocena inna Instytutu Pamięci nie stanowi prawa.

Ale nawet pomijając tą kwestię, to nie ma żadnego uzasadnienia prawnego do zastosowania stawki 0 % dla osób pracujących do 1990 r. w jednostkach SB. Jest to jedynie akt dyskryminacji. Analogicznie (zgodnie z tokiem rozumowania przedstawicieli PiS) można by było kolejno wliczać do aparatu komunistycznej represji: wojsko, sądy i prokuraturę. Nikt dotąd nie stworzył żadnego aktu prawnego uznającego któreś z tych prac za pracę na rzecz organizacji przestępczej. Ale koniec dygresja. To Pan zna lepiej ode mnie.

Jest inna sprawa, na którą chcę Panu zwrócić uwagę. Ustawa dezubekizacyjna (w mojej opinii) jest aktem, który ma spełnić rolę eksterminacji (drogą represji ekonomicznej) osób uznawanych za byłych przeciwników politycznych. Wielu z moich kolegów, którzy tak jak ja otrzymują minimalną rentę czy emeryturę nie stać na zaspakajanie minimalnych potrzeb. Nie wykupują leków i nie korzystają z porad prywatnych specjalistów (dostęp do państwowej służby jest ograniczony). Nie starcza wielu z nas na codzienne utrzymanie, spłaty czynszów, środki czystości, a o urlopach należy zapomnieć. Przez pewien czas można się ratować oszczędnościami, ale i te powoli się kończą. I co dalej? Myślę, że fala samobójstw może się powiększyć. Dojdą do tego przypadki śmierci z powodu braku środków na leki czy jedzenie. Cała widoczna dziś praktyka organów państwa świadczy, że liczy się na ten efekt. Temu służy opieszałość postępowań odwoławczych: poczynając na odwlekaniu odpisu na odwołanie przez ZER MSWiA, zgromadzenie wszystkich odwołań w jednym sądzie, opieszałości tego sądu w podejmowaniu czynności, a także skierowanie pytania do Trybunału Konstytucyjnego (przy całej wiedzy, że jest to tylko Trybunał z nazwy). Wiadomo, że nawet jeśli ktoś wygra sprawę w Strasburgu (na wygraną w Polsce, w aktualnej sytuacji politycznej nie ma co liczyć), to potrwa wiele lat.

Władza liczy, że wielu z nas tego nie doczeka. Jedyna szansa to zmiana władzy. Ale czy nowa władza zmieni tę ustawę, np. w wersji z projektu obywatelskiego? Ja jestem sceptyczny. Sądzę, że wielu polityków podnosi naszą sprawę jedynie licząc na głosy wyborcze i będąc u władzy szybko o nas zapomną. Będą argumenty, że nie ma pieniędzy w budżecie, bo PiS wszystko rozdał. Ale próbować warto.

Tak jak próbuje nasze środowisko podtrzymywać zainteresowanie UE wysyłając kartki do p. Junckera.
Przy okazji serdeczne podziękowanie za Pański wielki wkład w organizację konferencji i za Pańskie zaangażowanie.

Z poważaniem

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 1 czerwca 2018 r.

***

Szanowny Panie,
uprzejmie dziękuję za przesłany mail.

Z pozdrowieniami,
Janusz Zemke

Bruksela, 5 czerwca 2018 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Czy pozytywna decyzja na podstawie art. 8a jest aktem łaski?

Panie Pośle, przesyłam tekst do wykorzystania:

Na podstawie art. 8a ust. 1 ustawy z dnia 18 lutego 1994 r. o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Służby Kontrwywiadu Wojskowego, Służby Wywiadu Wojskowego, Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Straży Granicznej, Służby Ochrony Państwa, Państwowej Straży Pożarnej, Służby Celno-Skarbowej i Służby Więziennej oraz ich rodzin minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze decyzji, w szczególnie uzasadnionych przypadkach, może wyłączyć stosowanie art. 15c, art. 22a i art. 24a w stosunku do osób pełniących służbę, o której mowa w art. 13b, ze względu na:

1) krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r. oraz

2) rzetelne wykonywanie zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r., w szczególności z narażeniem zdrowia i życia.

W jakim celu ustawodawca wprowadził ten przepis do ustawy emerytalnej i do jakiej kategorii osób będzie miał on zastosowanie? Żaden przepis nie może być interpretowany w oderwaniu od ustawy oraz jej celu i całego systemu prawnego. Należy zwrócić uwagę, że został on dodany po art. 8, który stanowi podstawę do przyznania zaopatrzenia emerytalnego funkcjonariuszom oraz członkom rodzin pozostałym po zmarłych funkcjonariuszach, jeżeli osoby te wskutek szczególnych okoliczności nie nabyły prawa do zaopatrzenia emerytalnego przewidzianego w ustawie.

Niewątpliwie art. 8a odnosi się do osób, które nabyły prawo do zaopatrzenia emerytalnego przewidzianego w ustawie. Jednakże przyznanie im świadczeń na podstawie art. 15c, art. 22a i art. 24a za łączny okres służby wymienionej w art. 13b i służby po 1990 roku byłoby niesprawiedliwe, z uwagi na drastyczne ograniczenie maksymalnej wysokości tych świadczeń. Celem przepisów tych jest ograniczenie świadczeń uzyskanych niegodziwie za służbę na rzecz totalitarnego państwa. Wydaje się, iż racjonalny ustawodawca chciał wyeliminować przypadki, kiedy ograniczanie świadczeń za służbę przed 1990 rokiem spowoduje nieproporcjonalne ograniczenie świadczeń wynikających wprost ze służby po tej dacie.

W piśmie nr DP-WL-028-177/2017/EM z dnia 17 lipca 2017 roku do Prezydenta Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP działający z upoważnienia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji Sekretarz Stanu Sebastian Chwałek odnosi się do pytania: Dlaczego obniżane są świadczenia emerytalne funkcjonariuszy, wynikające z ich lat służby po 1990 roku oraz lat pracy w instytucjach cywilnych, za którą odprowadzane były składki do powszechnego systemu ubezpieczeń, skoro okresy tej aktywności zawodowej nie mają nic wspólnego ze służbą do 1990 roku na rzecz określonego przez ustawodawcę tzw. „totalitarnego państwa” i były dotychczas uznane jako świadczenia nabyte słusznie i stanowiły odrębne okresy służby?

W piśmie tym stwierdzono: „(…) ustawa ta sankcjonuje służbę na rzecz totalitarnego państwa nie tylko w zakresie bezpośrednio związanym z okresem tej służby. Ustawodawca wydaje się przyjmować, że gdyby nie określona służba, to dane osoby nie otrzymałyby ostatecznie świadczenia w wysokości uprzywilejowanej w stosunku do systemu powszechnego.”

Zatem, celem ustawy nie było obniżenie świadczeń za okresy służby po 1990 roku samodzielnie wystarczające do uzyskania świadczeń emerytalnych i rentowych.

Uprawnienie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji do rozstrzygania o wysokości policyjnej emerytury lub renty w drodze uznania administracyjnego przez wydanie indywidualnej decyzji administracyjnej nie może być jednak rozpatrywane jako przywilej władzy, ale jako zobowiązanie organu administracji do czuwania nad tym, aby obywatel nie poniósł szkody lub nieuzasadnionej represji polegającej na niewspółmiernym i drastycznym obniżeniu świadczenia.

W tym miejscu pragnę zwrócić uwagę na opracowanie dr Doroty Fleszer pt. „Sprawy należy rozstrzygać na korzyść obywatela”. Autorka odwołuje się do orzecznictwa sądów administracyjnych:

Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) zajął w tej kwestii jednoznaczne stanowisko - działanie w ramach uznania administracyjnego nie oznacza dowolności po stronie organów orzekających (wyrok NSA z 11 czerwca 1981 r., sygn. akt 820/81, opubl. ONSA z 1981 r. nr 1, poz. 57). Jako dowolne należy traktować ustalenia faktyczne znajdujące wprawdzie potwierdzenie w materiale dowodowym, ale niekompletnym lub nie w pełni rozpatrzonym. Zarzut dowolności zostaje wykluczony dopiero ustaleniami dokonanymi w całokształcie materiału dowodowego (art. 80 k.p.a.), zgromadzonego i rozpatrzonego w sposób wyczerpujący (art. 77 par. 1 k.p.a.), a więc przy podjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego jako warunku niezbędnego wydania decyzji o przekonującej treści (wyrok NSA z 4 lipca 2001 r., sygn. akt I SA 1768/99, niepubl.).

Decyzja uznaniowa musi być podjęta w granicach obowiązujących przepisów i nie może mieć cech dowolności. W przypadku niemożności wydania decyzji uznaniowej - pozytywnej względem wszystkich wnioskodawców - organ administracyjny musi ustalić zgodne z prawem kryteria, według których będzie uznaniowo przydzielać deficytowe dobra (zezwolenia) - wyrok NSA z 19 stycznia 1984 r., sygn. akt II SA 1708/83, opubl. ONSA z 1984 r., z. 1, poz. 6. Jeśli przyznanie uprawnienia lub nałożenie obowiązku prawodawca pozostawił uznaniu organu, określając jednak kryteria ocenne, którymi ma się kierować organ administracji, na NSA spoczywa obowiązek kontroli m.in. zgodności ustaleń dokonanych przez organ ze wskazanymi kryteriami i ich zastosowanie w sprawie (wyrok NSA z 27 sierpnia 1981 r., sygn. Akt S.A./GD 42/81, opubl. ONSA z 1981 r. nr 2, poz. 79).

Zdaniem NSA, w państwie prawa nie ma miejsca dla mechanicznej i sztywno pojmowanej zasady nadrzędności interesu społecznego nad interesem indywidualnym (art. 7 k.p.a.). Organ orzekający w każdym przypadku ma obowiązek wskazać, o jaki interes ogólny chodzi, i udowodnić, że jest on tak ważny i znaczący, iż bezwzględnie wymaga ograniczenia uprawnień indywidualnych obywatela. Zarówno wykazanie takiego interesu, jak i jego znaczenie, a także przesłanki powodujące konieczność przedłożenia w konkretnym przypadku interesu społecznego nad indywidualnym podlegać muszą wnikliwej kontroli instancyjnej i sądowej, szczególnie wówczas, gdy w ocenie organu, w interesie społecznym leży ograniczenie praw obywatela określonych w Konstytucji RP (wyrok NSA z 21 czerwca 2001 r., sygn. akt V SA 3718/00, opubl. ONSA z 2002 r. nr 3, poz. 124).

Zatem jeśli w sprawach pozostawionych przez przepisy uznaniu administracyjnemu interes społeczny nie stoi temu na przeszkodzie i leży to w możliwości organu administracji, organ ten ma obowiązek załatwić sprawę w sposób pozytywny dla strony. Tworzy się w ten sposób domniemanie pozytywnego rozstrzygnięcia, chyba że brak jest realnych możliwości, pozytywne rozstrzygnięcie bowiem niemożliwe jest z przyczyn faktycznych albo gdy pozytywnemu rozstrzygnięciu stoi na przeszkodzie niebudzący wątpliwości interes ogólny (wyrok NSA z 20 marca 2002 r., sygn. akt V SA 2036/01, niepubl.; wyrok NSA z 30 czerwca 2000 r., sygn. akt V SA 2880/99, niepubl.).

Z zasadą tą współbrzmią inne przepisy k.p.a. nakazujące np. w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć materiał dowodowy (art. 7 par. 1 k.p.a.) oraz dokonać jego obiektywnej oceny (art. 80 k.p.a.), a także dotyczące uzasadnienia decyzji administracyjnej, w którym wymagane jest wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej oraz oceny stanu faktycznego w świetle przepisów stanowiących podstawę prawną decyzji (wyrok NSA z 11 czerwca 1981 r., sygn. akt SA 820/81, opubl. ONSA z 1981 r. z. 1, poz. 57).

Według NSA, uznanie wniosku za niezasługujący na uwzględnienie wymaga uzasadnienia odpowiadającego wymogom art. 107 par. 3 k.p.a. (wyrok NSA z 17 marca 1994 r., sygn. akt SA/Po 3597/93, niepubl.). Motywy decyzji powinny być tak ujęte, aby strona mogła zrozumieć i w miarę możliwości zaakceptować zasadność przesłanek faktycznych i prawnych, którymi kierował się organ przy załatwianiu sprawy wydaną decyzją. Niewyjaśnienie wszystkich okoliczności mających istotne znaczenie w sprawie oraz nieuzasadnienie decyzji w sposób właściwy narusza podstawowe zasady postępowania administracyjnego i stanowi podstawę do uchylenia przez sąd administracyjny zaskarżonej decyzji (wyrok WSA w Warszawie z 17 lutego 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 985/05, niepubl.). Wyczerpujące przedstawienie motywów decyzji obejmujące kryteria, jakimi kierował się organ, oceniając fakty, które przyjął za podstawę rozstrzygnięcia, ma szczególną wagę w sprawach, w których o określone dobro - będące przedmiotem reglamentacji administracyjnej - występuje kilka podmiotów. Wówczas decyzja powinna się sprowadzać do wskazania - wyboru jednego z podmiotów, który w porównaniu z pozostałymi najpełniej spełnia kryteria przyznania określonego dobra, a dla pozostałych uczestników wybór ten stanowiłby podstawę do negatywnego rozstrzygnięcia ich wniosków (wyrok WSA w Warszawie z 28 września 2005 r., sygn. akt VI SA/Wa 327/05, niepubl.).

Ustawodawca w art. 8a ustawy emerytalnej użył określeń nieprecyzyjnych i niezdefiniowanych. Nie oznacza to jednak, że ich interpretacja może być dowolna. Przyjęcie tezy, iż przez „krótkotrwałą służbę przed dniem 31 lipca 1990 r.” rozumieć należy dni, tygodnie, co najwyżej kilka miesięcy, nie znajduje żadnego racjonalnego uzasadnienia. Gdyby ustawodawca chciał to w ten sposób zapisać, to z pewnością tak by uczynił. Nie sposób określić w indywidualnym przypadku czy służba był krótkotrwała bez odniesienia do całego okresu służby, którą pełnił konkretny funkcjonariusz. Nie sposób też pominąć przy interpretacji tego terminu ogólnego celu ustawy, którym jest przyznanie świadczeń za pełnienie służby i maksymalne świadczenie, tj. 75 % podstawy wymiaru emerytury przysługuje po 28 latach i 6 miesiącach służby nie wymienionej w art. 13b. Dlatego też, np. okres 2 lat służby dla totalitarnego państwa w przypadku funkcjonariusza, który pełnił przez 14 lat służbę po 1990 roku może być oceniony inaczej niż w przypadku funkcjonariusza, który służył po 1990 roku 27 lat.

W prawie administracyjnym wskazuje się na zasadę in dubio pro libertate. Podstawą do jej obowiązywania jest art. 2 Konstytucji RP i art. 8 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego. Zgodnie z tą zasadą uprawnień organu administracji nie można interpretować w ten sposób, że w razie wątpliwości należy sprawę rozstrzygnąć na niekorzyść obywatela. Przeciwnie, wszelkie wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść obywatela, jeśli nie stoi temu na przeszkodzie ważny interes społeczny.

Zasada ta znajduje zastosowanie przy rozstrzyganiu zarówno wątpliwości dotyczących sytuacji faktycznych, jak i w trakcie interpretacji niejasnych, dyskusyjnych przepisów. Ponadto, należy odwołać się do jeszcze jednej ważnej zasady in dubio pro communitatae – w razie wątpliwości w zgodzie z treścią i celem prawa unijnego (Łukasz Folak, Zasada in dubio pro libertate w prawie administracyjnym i orzecznictwie sądów administracyjnych, Internetowy Przegląd Prawniczy TBSP UJ 2017/4 ISSN 1689‒9601).

Jak się wydaje, mniej problemów powinno być z interpretacją „rzetelnego wykonywania zadań i obowiązków po dniu 12 września 1989 r.” oraz „w szczególności z narażeniem zdrowia i życia”. Tutaj również należałoby oczekiwać, iż to organ wykaże wnioskodawcy nierzetelność lub nie narażanie zdrowia i życia. Istnieje uzasadnione domniemanie, że każdy funkcjonariusz, który nie został zwolniony ze służby dyscyplinarnie lub na podstawie negatywnych opinii służbowych wykonywał swoje zadania i obowiązki rzetelnie i z narażeniem życia i zdrowia. Jak wynika z badań naukowych i doświadczenia nie ma żadnej czynności policyjnej, którą można byłoby uznać za w pełni bezpieczną i nie wiązałaby się choćby z narażeniem zdrowia z uwagi na podwyższony i długotrwały poziom stresu (C.J. Shane, R. Gerald, Napady na policjantów, Służba MO nr 2/1971 r.).

Należałoby również zwrócić uwagę, że użycie przez ustawodawcę zwrotu „w szczególności z narażeniem zdrowia i życia” wskazuje na szczególny obowiązek uwzględnienia takiej okoliczności przez organ poprzez wydanie pozytywnej decyzji.

(dane adresowe nadawcy do wiadomości posła J.Zemke),
28 maja 2018 r.

***

 

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Skargi do Komisji Europejskiej

Szanowny Panie Pośle.
Jestem emerytowanym funkcjonariuszem, objętym tą nieszczęsną ustawą dezubekizacyjną. (...)
W związku z podejmowanymi przez Pana, panią K. Łybacką i B. Liberadzkim działaniami – w naszym środowisku powstają różne pomysły, aby wesprzeć Państwa działanie.
Rzecz w tym, iż w mojej ocenie, trzeba najpierw z Panem uzgodnić czy takie amatorskie działania mają sens, czy nie zaszkodzą, a dopiero potem je realizować.
Aktualnie inicjowana jest akcja pisania skarg do PE, korzystając z formularza internetowego.
Czy w Pana ocenie DZIŚ, powinniśmy takie skargi pisać?
Czy mamy na Pana ręce przesyłać grupowe zestawienia kto taką skargę napisał?

Czy możemy i powinniśmy pisać informacje do pani komisarz Marianne Thyssen? Mógłbym wspólnie z kolegami z Polski podjąć się organizacji zbiorowych wystąpień, np. osób mających po 1000 zl emerytury brutto, posiadających na utrzymaniu niepełnosprawnego męża, dziecko, którym w związku z tym, że mają emeryturę nie przysługuje pensja 1440 zl, jaka otrzymują ci, co się opiekują
niepełnosprawnymi, ale zrezygnują z pracy.

Ewentualnie o czym napisać do pani komisarz, co będzie efektywniejsze listy, e-maile indywidualne, a może z podpisami ale zbiorowe?
Serdecznie proszę o Pana wskazówki i dziękuję za dotychczasowe wsparcie.

Z poważaniem
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 10 maja 2018 r.

***
Odpowiedź posła Janusza Zemke:


W związku z Pana pytaniami proponuję, by kierować nadal skargi do Pani Komisarz M. Thyssen - zarówno indywidualne, jak i zbiorowe. Jest rzeczą istotną, by Komisja Europejska miała nieustanną świadomość, że należy w Polsce rozwiązać problem osób, którym niesłusznie, drastycznie ograniczono świadczenia emerytalne i rentowe.
Nawiązując do Pana pytań, sugeruję, by skargi do Komisji Europejskiej miały charakter indywidualny i były składane za pośrednictwem oficjalnego formularza elektronicznego na stronie Komisji Europejskiej.

Proponuję także, by akcję tę skoordynować z Federacją Stowarzyszeń Służb Mundurowych (fssm.pl), która podejmuje w tym zakresie szereg inicjatyw.

Janusz Zemke

Bruksela, 15 maja 2018 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

"Pełnienie służby", "służba na rzecz totalitarnego państwa", kompetencje IPN...

– W nawiązaniu do mojej wcześniejszej korespondencji przedstawiam kilka argumentów w sprawie obliczania emerytur funkcjonariuszy Policji (…). Mogą one być istotne dla tych osób, które posiadają wysługę emerytalną za służbę po 1990 roku lub w formacjach i instytucjach nie wymienionych w art. 13b. Zwracam też uwagę na błędną definicję pojęcia „pełnienie służby” wobec osób, które były podchorążymi studiów stacjonarnych w WSO MSW w Legionowie i w Akademii Spraw Wewnętrznych.

Poddaję również w wątpliwość możliwość zgodnego z prawem uznania przez Instytut Pamięci Narodowej jako służby na rzecz totalitarnego państwa tych okresów służby, które nie mogły być wcześniej uznane za służbę w organach bezpieczeństwa państwa PRL w rozumieniu ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944 –1990 oraz treści tych dokumentów.

Zgodnie z art. 1 w zw. z art. 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Instytut nie miał podstaw prawnych do ewidencjonowania, gromadzenia, przechowywania, opracowywania, zabezpieczenia, udostępniania i publikowania dokumentów dotyczących osób, które nie były funkcjonariuszami organów bezpieczeństwa państwa PRL.
Dlatego też, nowe pojęcie „służba na rzecz totalitarnego państwa” jest ściśle związane ze służbą w organach bezpieczeństwa państwa PRL.

***
Moim zdaniem, zgodnie z obowiązującymi przepisami istnieje możliwość przyznania emerytury policyjnej wyliczonej zgodnie z art. 15 ustawy emerytalnej bez uwzględnienia okresów równorzędnych ze służbą w Policji wskazanych w art. 13b ustawy emerytalnej.

Podstawę prawną stanowi tutaj art. 1 ust. 1, art. 12 ust. 1 i art. 11 ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) oraz art. 95 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS. Zgodnie z tym przepisem w razie zbiegu u jednej osoby prawa do kilku świadczeń przewidzianych w ustawie wypłaca się jedno z tych świadczeń – wyższe lub wybrane przez zainteresowanego. W takim przypadku przysługuje świadczenie do emerytury na podstawie:

1. Służby w Policji z doliczeniem okresów równorzędnych, o których mowa w art. 13 ust. 1 i art. 13b ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) wyliczonej zgodnie z jej art. 15c.

2. Służby w Policji z doliczeniem okresów równorzędnych, o których mowa w art. 13 ust. 1 z wyłączeniem pkt 1c, tj. służby na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w 13b ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) wyliczonej zgodnie z jej art. 15.

Przepisy ustawy o emeryturach funkcjonariuszy Policji (…) przewidują w art. 7 prawo wyboru świadczenia w razie zbiegu prawa do emerytury lub renty albo do uposażenia w stanie spoczynku lub uposażenia rodzinnego przewidzianych w odrębnych przepisach. Przepis ten nie odnosi się do takiej sytuacji, kiedy jednej osobie przysługuje emerytura na podstawie kilku przepisów tej samej ustawy.

Jednakże, na podstawie jej art. 11 w sprawach nieuregulowanych w ustawie stosuje się przepisy ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych.
Natomiast, zgodnie z art. 95 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z FUS istnieje obowiązek wypłacania świadczenia wyższego, jeżeli jednej osobie przysługują świadczenia na podstawie kilku przepisów tej samej ustawy. Funkcjonariusze, którzy pełnili służbę powyżej 15 lat po 1990 roku spełniają wszystkie warunki do uzyskania emerytury, zarówno na podstawie art. 15, jak i art. 15c ustawy emerytalnej. Z uwagi na treść ust. 3 art. 15c wyliczona w ten sposób emerytura policyjna jest drastycznie niższa, niż gdyby wyliczono ją na podstawie art. 15, który nie przewiduje uwzględnienia okresów służby wskazanych w art. 13b, tj. „służby na rzecz totalitarnego państwa”.

Mając na względzie literalne brzmienie art. 13 ust. 1 pkt 1c oraz pozostałe przepisy ustawy emerytalnej nie sposób przyjąć, że ich wykładnia zgodna z celem ustawy oraz gwarancjami konstytucyjnymi nakazuje obliczanie emerytury wyłącznie na podstawie art. 15c bez względu na okresy innej służby niż „służba na rzecz totalitarnego państwa”.
Wręcz przeciwnie, przepis ten wskazuje na ograniczenie i bezpośrednie zastosowanie art. 15c do okresów służby „na rzecz totalitarnego państwa”, a nie innej służby. Dopiero wówczas, gdy funkcjonariusz nie spełnia warunków wskazanych w art. 15 – obliczenie jego emerytury powinno następować na podstawie art. 15c. Decydujące znaczenie mają tutaj okresy służby uprawniające do uzyskania emerytury policyjnej. Inaczej mówiąc, czy uzyskanie prawa do emerytury policyjnej wynika ze „służby na rzecz totalitarnego państwa” czy ze służby w Policji lub innych formacjach wskazanych w tytule ustawy emerytalnej.

Art. 15 ustawy stanowi wprost, że emerytura dla funkcjonariusza, który pozostawał w służbie przed dniem 2 stycznia 1999 r., wynosi
40 % podstawy jej wymiaru za 15 lat służby. Pozostałe lata służby i równorzędne ze służbą wymienione w art. 13 ust. 1 pkt 1, 1a oraz 2–4 stanowią podstawę do wzrostu emerytury policyjnej o 2,6 % za każdy rok służby. Żaden z przepisów nie przewiduje możliwości obniżania emerytury policyjnej lub pozbawiania jej bez skazującego za przestępstwo wyroku sądu, gdyż byłoby to nieuprawnionym wymierzeniem kary.
Jednocześnie, zgodnie z art. 13 ust. 1 pkt 1c w związku z art. 15c okresy służby „na rzecz totalitarnego państwa” nie wpływają na jej podwyższenie. Tym bardziej jest to uzasadnione, że zgodnie z treścią art. 8a ust. 1 ustawy emerytalnej Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji może zwolnić z rygorów art. 15c funkcjonariuszy, którzy nie posiadają wymaganych okresów służby w Policji (…) uprawniających do uzyskania świadczenia na podstawie art. 15.

Ponadto, art. 15c nie jest przepisem karnym, a ustawodawca nie użył określenia „każda osoba, która pełniła służbę na rzecz totalitarnego państwa”. Zatem, nie chodzi o każdą osobę, która kiedykolwiek pełniła służbę na rzecz totalitarnego państwa ale o taką osobę, która nie spełnia warunków określonych w art. 15 ustawy emerytalnej bez uwzględnienia służby na rzecz totalitarnego państwa. Wydaje się, że taka wykładnia przepisu określonego w art. 15c jest racjonalna, zgodna z celem ustawy i normami konstytucyjnymi.
Wydaje się oczywiste, że celem ustawy jest przyznanie funkcjonariuszom uprawnień emerytalnych lub rentowych za służbę w Policji i innych formacjach wymienionych w jej tytule, a pozbawienie takich uprawnień lub znaczące ich ograniczenie za służbę na rzecz totalitarnego państwa.
Z pewnością celem wprowadzenia tej ustawy nie mogło być drastyczne obniżenie emerytur za służbę na rzecz ludzi w demokratycznym państwie i wprowadzenie przelicznika 2,6 % za każdy rok takiej służby, który byłby fikcją prawną.

***
Wszystkie decyzje o obniżeniu rent i emerytur policyjnych wydano na podstawie informacji Instytutu Pamięci Narodowej. Znaczna część tych informacji wydana została z obrazą art. 13b ustawy emerytalnej. Zgodnie z literalnym brzmieniem ust. 1 przepisu tego za służbę na rzecz totalitarnego państwa uznaje się służbę od dnia 22 lipca 1944 r. do dnia 31 lipca 1990 r. w niżej wymienionych cywilnych i wojskowych instytucjach i formacjach (…). Ustawodawca wymienia wśród tych instytucji Wyższą Szkołę Oficerską MSW w Legionowie i Akademię Spraw Wewnętrznych, w tym słuchaczy i studentów.

Znaczna część podchorążych nigdy nie pełniła służby w WSO MSW w Legionowie ani też w ASW. Nie byli też słuchaczami ani studentami tych uczelni wyższych. Zaliczenie do etatu podchorążych potwierdza wyłącznie rozpoczęcie szkolenia i nie jest przyznaniem etatu w rozumieniu służby na określonym stanowisku służbowym. Co oznacza, że nie pełnili w tym czasie żadnej służby, w tym służby na rzecz totalitarnego państwa, tylko uczyli się.
Instytut Pamięci Narodowej stoi na stanowisku, że zgodnie z obowiązującymi przepisami ustawowymi, podczas wystawiania wspomnianej informacji Instytut nie dokonuje analizy ani nie ocenia, jaki charakter miała służba danego funkcjonariusza w organach bezpieczeństwa państwa PRL oraz jaki był zakres wykonywanych przez niego czynności i zadań.

W tym miejscu należy zwrócić uwagę na wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, III Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych sygn. akt III AUa 1253/12 odnoszący się do okresu studiów w Akademii Spraw Wewnętrznych. W orzeczeniu tym stwierdzono, że: „Okres ten nie mógł zostać potraktowany jako okres pełnienia służby w organach bezpieczeństwa państwa, bowiem w tym czasie wnioskodawca uczył się, a zatem nie pełnił służby w organach bezpieczeństwa państwa.
Stąd też Sąd Apelacyjny uznał, iż okres studiów (...) od 5 października 1978r. do 5 maja 1981r. na tej uczelni podlegał wyłączeniu ze służby w organach bezpieczeństwa państwa”.

Podobne stanowisko zajął też Sąd Apelacyjny w Gdańsku w orzeczeniu z dnia 27 maja 2014 sygn. akt III AUa 1713/13 odnoszącym się do Wyższej Szkoły Oficerskiej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w Legionowie. Sąd stwierdził, iż szkoła ta nie była organem bezpieczeństwa państwa w rozumieniu art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 r. o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944-1990 oraz treści tych dokumentów, a pozostawanie w etatowym stanie słuchaczy WSO stwarza domniemanie swoistego zawieszenia obowiązków w czynnej służbie w organach bezpieczeństwa.

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 24 lutego 2010 r. K. 6/2009 (OTK ZU 2010/2A poz. 15) stwierdził, że wykładni art. 15b ustawy emerytalnej decydujące znaczenie powinny mieć cele wprowadzenia tego przepisu. Rozważania powinny zatem dotyczyć oceny charakteru służby w organach bezpieczeństwa państwa przed 1990 rokiem, a nie oceny charakteru określonej jednostki organizacyjnej Ministerstwa Spraw Wewnętrznych jako spełniającej albo niespełniającej kryteriów uznania jej za organ bezpieczeństwa państwa.

Wprawdzie powyższe orzecznictwo odnosi się do ustawy emerytalnej w brzmieniu po nowelizacji z 2009 roku, ale Sąd Najwyższy w sprawie II UZP 10/11 zważył, że: „…nie powinno być rozbieżności w wykładni tych samych przepisów (art. 2 ust. 1 pkt 5 i ust. 3 ustawy lustracyjnej) między różnymi sądami - choćby ich wykładni dokonywano raz na potrzeby procesów lustracyjnych (jak to czynią sądy karne), a innym razem na potrzeby rozstrzygania odwołań od decyzji organu emerytalnego resortu spraw wewnętrznych (jak to czynią sądy ubezpieczeń społecznych).

Ponadto, zgodnie z art. 5 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 31 lipca 1985 r. o służbie funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz.U. z 1985 nr 38 poz. 181) stosunek służbowy funkcjonariusza powstawał w drodze mianowania na podstawie dobrowolnego zgłoszenia się do podjęcia służby, a początek służby liczy się od dnia określonego w rozkazie o mianowaniu funkcjonariuszem. Dlatego też, ustalenie okresów służby w określonych formacjach następować musi na podstawie rozkazów personalnych o mianowaniu na konkretne stanowisko wydanych na podstawie dobrowolnego zgłoszenia się do służby. Wpis do stanu podchorążych z pewnością takim rozkazem nie był.

***
Instytut Pamięci Narodowej przed sporządzeniem informacji o przebiegu służby był zobowiązany, na podstawie art. 1 i 5 ustawy z dnia 18 grudnia 1998 r. o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, do dokonania analizy akt w celu ustalenia, czy znajdują w konkretnym przypadku zastosowanie kryteria określone w art. 2 ustawy z dnia 18 października 2006 roku o ujawnianiu informacji o dokumentach organów bezpieczeństwa państwa z lat 1944–1990 oraz treści tych dokumentów, uwzględniając orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych w tym zakresie. Bez tych ustaleń nie jest możliwe sporządzenie jakiejkolwiek informacji, w tym dotyczącej służby, o której mowa w art. 13b ustawy emerytalnej. Dopiero bezsporne i jednoznaczne stwierdzenie, że daną służbę można uznać za służbę w organach bezpieczeństwa państwa, pozwala na uznanie jej za „służbę na rzecz totalitarnego państwa”.

Jednocześnie pragnę zauważyć, iż zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt 1 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu mogły zostać przekazane do archiwum IPN dokumenty z akt funkcjonariuszy wytworzone lub gromadzone przez organy bezpieczeństwa państwa wyłącznie w okresie do 6 maja 1990 roku. Zatem, jakie podstawy miał IPN do wydania informacji obejmującej okres do 31 lipca 1990 roku? Ponadto, jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 11 maja 2007 roku (K 2/07) ustawa – jak to zresztą wynika z jej tytułu – dotyczy ujawniania informacji zawartych w archiwach zawierających dokumenty aparatu bezpieczeństwa. Samej potrzeby ich ujawniania (a więc także dokonania lustracji) po to, aby móc chronić mechanizmy funkcjonowania państwa demokratycznego przed zagrożeniami wynikającymi z totalitarnej przeszłości – nie można kwestionować.

Jednakże nie wynika stąd, że w imię tego celu można i należy konstytucyjnie aprobować ujawnianie każdej informacji zawartej w archiwach. Pełne ich ujawnienie narusza bowiem konstytucyjną zasadę autonomii informacyjnej, której konstytucyjny mechanizm określają art. 47 i art. 51 Konstytucji.

W art. 13a ust. 1 ustawy emerytalnej wskazano, że na wniosek organu emerytalnego IPN sporządza na podstawie posiadanych akt osobowych i, w terminie 4 miesięcy od dnia otrzymania wniosku, przekazuje organowi emerytalnemu informację o przebiegu służby wskazanych funkcjonariuszy na rzecz totalitarnego państwa, o której mowa w art. 13b. Informacja taka mogła być udzielona wyłącznie w oparciu o dokumenty, które IPN mógł zgromadzić zgodnie z ustawą określającą jego zadania i kompetencje.

Z poważaniem:
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 11 maja 2018 r.

***

 

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 44