Janusz Zemke
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.
Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

Uważam, że...

Trzeba utworzyć fundusz obronny Unii Europejskiej

– Unia Europejska, słusznie zajmuje się coraz częściej kwestią swojej obrony i bezpieczeństwa. Chcę w tym kontekście zwrócić uwagę na narastający problem.

Suma budżetów obronnych wszystkich państw członkowskich Unii Europejskiej stanowi około 50 % budżetu obronnego USA. W Europie wydajemy na obronę 1,3 % unijnego PKB, gdy USA około 4 %.

Problem nie polega jednak tylko na zbyt niskich budżetach obronnych, lecz także na bardzo słabej efektywności ich wykorzystania. Wydając 50 % budżetu USA, Europa dysponuje jedynie 15 % zdolności bojowych armii Stanów Zjednoczonych.

Fatalna sytuacja dotyczy zwłaszcza badań nad nowymi technologiami wojskowymi i wdrażaniem nowych technologii.

Za celowe uważam zatem stworzenie w budżecie Unii specjalnego funduszu obronnego, który w skali roku przeznaczałby 500 mln euro na badania i 500 mln euro na wdrażanie nowych technologii. Powinno to poprawić wojskowe zdolności europejskie w sferze rozpoznania, produkcji wojskowych dronów, uzyskania zdolności do tankowania w powietrzu i innych nowych generacji uzbrojenia.

Janusz Zemke

Strasburg,

6 lipca 2017 r.

Czytaj całość »

GALERIA STAŻYSTÓW POSŁA J. ZEMKE

Obraz 2100

Polska Prezydencja w Radzie UE

1 stycznia 2012 r. po raz siódmy w historii prezydencję w Radzie Unii Europejskiej przejęła DANIA. Tym samym zakończyło się, sprawowane od 1 lipca 2011 roku polskie przewodnictwo w Radzie Unii Europejskiej.

Czytaj całość »

Pobierz Adobe Flash Player by odtworzyć animację.

W UNII EUROPEJSKIEJ

* W UE na jednego emeryta pracuje teraz czterech Europejczyków. W 2020 r. będzie ich pięciu, a w 2060 r. tylko dwoje.

* Średni wiek przejścia na emeryturę w 2010 r. to 61,4 lata.

* Przewidywana dziś długość życia mężczyzn to 76 lat, kobiet - 82. W 2060 r. będzie to już 84 lata dla mężczyzn i 89 lat dla kobiet.

* Odsetek liczby osób pracujących w porównaniu do liczby osób powyżej 75 roku życia wzrośnie z 25,4 proc. dziś do 53,5 proc. w 2060 r.

* W 2060 r. wydatki publiczne związane ze starzejącym się społeczeństwem będą wynosić już 4,75 proc. PKB, a wydatki związane z emeryturami 2,4 proc. PKB.

Czytaj całość »

GALERIE FOTO

Obraz 206

Kurs obsługi komputera

Obraz 2655

EUROPEJSKIE DROGI – radio Pomorza i Kujaw

Polecamy Państwu wysłuchanie audycji Wojciecha Sobocińskiego pt. "Europejskie drogi", które cyklicznie nadawane są w środy o 12,15 na antenie Polskiego Radia Pomorza i Kujaw. 

 

Czytaj całość »

Licznik odwiedzin

8079549
Obecnie stronę przegląda
76 użytkownik(-ów)
  • RSS RSS: Aktualności
  • RSS RSS: Komunikaty
  • UWAGA adresaci decyzji ZER MSWiA: Odwołanie MUSI być złożone w ciągu 30 dni! Wzory odwołań do Sądu Okręgowego w Warszawie znajdują się tutaj: http://www.janusz-zemke.pl/_poradnik/_news/18/2/4098/wzory_odwolan_do_wlasciwe.html lub na stronie Federacji SSM: https://www.fssm.pl/wzory-odwolan-od-decyzji-zer

Komunikaty

* Poseł Janusz Zemke komentował dla różnych redakcji mediów reakcję Unii Europejskiej na sytuację polityczną w Polsce. Ponadto uczestniczy w działaniach Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej dot. skutków ustawy z 16 grudnia 2016 r., o czym informuje w "Poradniku dla emerytów...". W zakładce "Internauci piszą" poseł odpowiada na zapytania zainteresowanych mundurowych, zaniepokojonych bieżącymi wydarzeniami w naszym kraju. Natomiast w Parlamencie Europejskim przez kilka najbliższych tygodni potrwa przerwa wakacyjna.

* Poseł Janusz Zemke, jako członek Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej ws. skutków represyjnej ustawy z 16 grudnia 2016 r. – uczestniczyć będzie w wielu spotkaniach ze środowiskami emerytów mundurowych, m.in. 15 września w Łodzi, 16 września w Ostrowcu Świętokrzyskim, 21 września w Nakle i Sępólnie Krajeńskim, 22 września w Świeciu i Tucholi oraz 18 października w Jeleniej Górze. O szczegółach będziemy na bieżąco informować.

* 15 lipca 2017 r. liczba na liczniku odwiedzin strony posła Janusza Zemke przekoczyła 8 (osiem) milionów! Bardzo dziękujemy i zapraszamy ponownie!

* 14 lipca br. o godz. 20,20 w TVN24 Biznes i Świat, w programie "Fakty z zagranicy" komentatorami reakcji Komisji Europejskiej na sądowe ustawy w Polsce byli posłowie Michał Kamiński (ED) i Janusz Zemke (SLD). Zapraszamy do oglądania zapisu programu w Internecie.

* 11 lipca br. w Superstacji o godz. 18,45 wyemitowany został program  "Polska w kawałkach Grzegorza Jankowskiego". Gośćmi byli prof. Romuald Szeremietiew oraz dr Janusz Zemke. Zapraszamy do oglądania zapisu programu w internecie!

* 10 lipca br. poseł Janusz Zemke cytowany był w reportażu Pawła  Płuski w "Faktach" TVN na temat podpisanego przez MON memorandum dot. zakupu Patriotów: "– Polski rząd chce w USA kupić coś, czego jeszcze nie ma i naprawdę nie będzie to tak, że kupimy za taką cenę, jaką chcemy zapłacić. To sprzedający podyktują nam cenę" – powiedział J. Zemke. Czytaj także "Za Patrioty możemy zapłacić więcej niż inni" na łamach "Rzeczpospolitej"

* W "Poradniku dla emerytów..." znajduje się informacja posła Janusza Zemke dotycząca zaawansowania i planowanych działań Komitetu Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej.

* Od 10 lipca br. rozpoczyna się tydzień posiedzeń eurodeputowanych w komisjach parlamentarnych w Brukseli. Harmonogram prac zobacz TUTAJ.

* 8 lipca br. o godz. 19,35 dwaj europosłowie Karol Karski i Janusz Zemke byli gośćmi "Faktów po Faktach" w TVN24, gdzie rozmawiano o znaczeniu wizyty prezydenta USA dla Polski i podpisanego przez MON memorandum, związanego z zakupem systemu obrony powietrznej Patriot dla armii.

* 7 lipca br. w papierowym wydaniu "Gazety Pomorskiej" ukazał się artykuł Romana Laudańskiego pt. "Już czas na polskich Patriotów", gdzie zawarta jest wypowiedź posła Janusza Zemke.

* Od 3 do 6 lipca br. w Strasburgu trwała kolejna sesja plenarna Parlamentu Europejskiego. Posłowie m.in. omówili wyniki posiedzenia Rady Europejskiej (22-23 czerwca) i przyjęli stanowisko przed szczytem państw grupy G20 (7-8 lipca) w Hamburgu. Ponadto debatowali nad propozycją utworzenia tymczasowej komisji parlamentarnej, której zadaniem będzie opracowanie skuteczniejszych sposobów przeciwdziałania terroryzmowi. Wystąpienia w debacie posła Janusza Zemke TUTAJ. Więcej tematów TUTAJ

* 30 czerwca br. o godz. 21,30 gośćmi programu "TAK czy NIE" w Polsat News byli europosłowie Michał Boni i Janusz Zemke. Prowadziła redaktor Agnieszka Gozdyra. Oglądaj więcej w internecie.

* 27 czerwca br. ukazał się w papierowym wydaniu "Gazety Pomorskiej" wywiad Jacka Deptuły z posłem Januszem Zemke pt. "Poniatowski przyleciał, Patrioty mogą odlecieć", m.in. o tym, że rozmowy o kupnie amerykańskich baterii Patriot za 30 mld zł utknęły w martwym punkcie, choć miały być na wyposażeniu polskiej armii – jak zapewniał minister Macierewicz – jeszcze w tym roku, czytaj także TUTAJ

Sonda

Jak PE powinien wpływać na przyszłość Europy?

Komentarz na gorąco...

Jest memorandum i co dalej?

– Niedawno komentowałem zapowiedź ministra Macierewicza, że Patrioty będą jeszcze w tym roku na wyposażeniu polskiej armii. Byłem przekonany od początku, że jest to sprawa nierealna.

Faktem jest, że priorytetem w modernizacji polskiej armii jest zakup systemów obrony powietrznej. Każde zagrożenie zaczyna się bowiem z powietrza, by zniszczyć wpierw centra i systemy dowodzenia. Sami nie jesteśmy w stanie wyprodukować będących przedmiotem przetargu MON mobilnych wyrzutni rakiet krótkiego i średniego zasięgu.

Mimo że mamy pieniądze na zakup, to problem polegał na tym, że Amerykanie nie chcieli nam sprzedać Patriotów wraz z najnowocześniejszą technologią. Wolą sprzedawać sprzęt starszy. Polski warunek, by łączyć sprzedaż z technologią jest słuszny, ale trudno osiągalny. Sprawa zakupu baterii Patriotów jest przedmiotem rozmów polsko-amerykańskich co najmniej od 2015 r., jeszcze za koalicji PO-PSL.

Podczas wizyty prezydenta USA Donalda Trumpa w Polsce odtrąbiono sukces MON w postaci podpisanego memorandum, czyli porozumienia określającego tzw. mapę drogową etapowego zakupu systemu Patriot.

Memorandum potwierdza, że Polska chce kupić system obrony kraju w Stanach Zjednoczonych. Zastanawiam się jednak, kiedy będziemy mogli kupić ten system, a jeszcze ważniejsza jest kwestia ceny.

Powinniśmy prowadzić negocjacje równolegle z USA i Europą, a na koniec podjąć decyzję na podstawie techniki, ceny i offsetu. Uważam za bardzo ryzykowny sposób wyboru producenta. Jeśli systemu wartego kilkadziesiąt miliardów złotych nie kupujemy w procedurach przetargowych, a sprzedający wie, że kupujemy wyłącznie u niego, to się z zasady kończy wyższą ceną. Obawiam się, że zapłacimy więcej niż 30 mld zł.

Warto zauważyć, że mowa jest o dwóch bateriach, tymczasem, by uruchomić system Wisła, potrzebnych jest ich osiem. Memorandum jest, system obrony powietrznej kraju może być za ładnych kilka lat.

Janusz Zemke

Bruksela,
7 lipca 2017 r.

***

Czytaj całość »

GALERIA LAUREATÓW KONKURSÓW

Obraz 1254

FUNDACJA im. JERZEGO SZMAJDZIŃSKIEGO

Obraz 1321

Strona Komisji Europejskiej po polsku

* Funkcjonuje specjalna strona internetowa Komisji Europejskiej w języku polskim. Zapraszamy do korzystania z jej treści TUTAJ

Staże i wizyty naukowe
w Parlamencie Europejskim

Pragnąc wnieść swój wkład w rozwój edukacji europejskiej i szkolenie zawodowe oraz umożliwić obywatelom poznanie zasad funkcjonowania instytucji, Parlament Europejski oferuje różne rodzaje staży i „wizyt naukowych” w Sekretariacie Generalnym PE oraz w innych instytucjach europejskich.

Czytaj całość »

Kalendarz

21 Lipca 2017
Piątek
Imieniny obchodzą: Paulina, Daniel i Wiktor
Do końca roku zostało
163 dni.

Internauci piszą...

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 35

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Wnioski do MSWiA o udzielenie informacji publicznej...

Szanowny Panie Pośle,
w ostatnich dniach skierowane zostały do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wnioski o udzielenie informacji publicznej, dotyczące procedowania ustawy represjonującej funkcjonariuszy organów bezpieczeństwa państwa. Poniżej niektóre z pytań. Czekamy na konkretne odpowiedzi w tej sprawie.

– W jakim Biurze/Departamencie/Wydziale utworzony został zespół, który przygotowywał treść projektu ustawy?

– Kto był personalnie odpowiedzialny za kierowanie pracami zespołu?

– Który z podmiotów biorących udział w konsultacjach i uzgodnieniach dotyczących projektu ustawy nie udzielił odpowiedzi na pisma z dnia 12 lipca 2016 r., znak DP-2-0231-38/2016/ES/EM w wyznaczonym terminie?

– Czy pismo Prezesa Instytutu Pamięci Narodowej z dnia 19 sierpnia 2016 r. znak BP-RV-0241-2(1)/16 było jedyną odpowiedzią udzieloną Podsekretarzowi Stanu w MSWiA na jego pismo z dnia 12 lipca 2016 r. znak DP-2-0231-38/2016/ES/EM? Jeśli udzielono wcześniejszej odpowiedzi proszę o przesłanie dokumentu w pliku PDF.

– Kto i którego dnia podjął decyzję o przesłaniu projektu ustawy z dnia 14 listopada 2016 r. do Sekretarza Stałego Komitetu Rady Ministrów?

– Kto i na jakiej podstawie prawnej podjął decyzję o odstąpieniu od przeprowadzenia konsultacji społecznych do projektu ustawy z dnia 14 listopada 2016 r. i dołączył do tego projektu uzgodnienia i konsultacje dotyczące projektu wcześniejszego – z dnia 12 lipca 2016 roku?

Z wyrazami szacunku

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 7 marca 2017 r.


 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Ustawa dezubekizacyjna to przesłanie do obecnych funkcjonariuszy...

Witam serdecznie Pana Posła.
Ja w sprawie ustawy dezubekizacyjnej. Panie Pośle, powód powstania ustawy to wielka ściema. Nie chodzi tu o jakieś ukaranie winnych czy oszczędności dla budżetu w postaci marnych 500 mln zł. Prawdziwy powód jest następujący.

Jest to przesłanie do obecnie pełniących służbę funkcjonariuszy i żołnierzy, że w razie zmiany opcji rządzącej na obecnie pełniących służbę będzie zastosowana retorsja, odwet. W związku z czym obecni żołnierze i funkcjonariusze powinni tak służyć i robić wszystko, aby nie dopuścić do odsunięcia PiS-u od władzy. Wyjdzie z tego pełne upolitycznienie tych służb, tak jak zresztą to było w PRL-u, w Związku Radzieckim czy w nazistowskich Niemczech.

Spodziewam się, że taki miękki opór na ustawę spowoduje dalsze szykany. Jak zabierać przywileje do do końca. Są potrzeby mieszkaniowe dla programu mieszkania+, a mieszkania służbowe żołnierzy i funkcjonariuszy są łatwym kąskiem, bo też były przywilejem, który jest do zabrania. Wiem, że większość mieszkań została wykupiona, ale za atrakcyjne kwoty, które można żądać zwrócić. Wiem, że także większość mieszkań została sprzedana i co teraz z tym zrobić? Ano obciążyć nabywców, jak za kupno nieruchomości z wadą prawną. Wykup mieszkań służbowych kto wie czy nie wciągnięte zostanie w jakąś ustawę reprywatyzacyjną.
A wiem, że ta władza zrobi wszystko, aby to co państwowe i prywatne miało właściwą kontrolę i opiekę nomenklatury PiS-owskiej.

Zaraz zacznie się zdecydowany atak na media niezależne. Już posłanka Pawłowicz krzyczała w Sejmie, aby cofnąć koncesję dla telewizji z kapitałem zagranicznym. Jak się czyta historię i ogląda dokumentalne filmy o początkach władzy Hitlera i Stalina, to podobieństwo podejmowanych decyzji nie jest u nas przypadkowe.

Pozdrawiam, życzę zdrowia, sił i wytrwałości w Pańskich działaniach.

(dane adresowe nadawcy do wiadomości posła J. Zemke),
27 lutego 2017 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Nie czuję się lepszym esbekiem

Szanowny Panie Pośle,
przepraszam Pana, jednak przede wszystkim chcę przeprosić Szanowną Panią – autorkę listu pt. Musimy być razem.... oraz pozostałe osoby, które skierowały do Pana swe listy brzmiące w podobnym tonie.

Po lekturze tych listów jest mi wstyd i już nie czuję się lepszym esbekiem, mimo że byłem nim tylko przez kilka chwil. Już nie uważam, że dzieje mi się większa krzywda od tej, której dziś doświadczają starsi ode mnie, schorowani, samotni i bezbronni. Serce mi ściska jak pomyślę o tych staruszkach, którzy dziś marzą jeszcze o innym jak Polska miejscu na ziemi.
Jest Pan europosłem Nas wszystkich. Pański list do pana
Timmermansa był jak trzeba.

Z wyrazami szacunku
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),
15 lutego 2017 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Musimy być razem...

Szanowny Panie europośle.
Aby do Pana napisać skłoniły mnie zaprezentowane opinie koleżeństwa z byłej SB. Wyczuwam w nich podział na lepszych – tych kontynuujących służbę po 1990 roku /ja do nich należę/ i tych – właściwie nie odzywających się, którzy odeszli z pełnymi wysługami przed 1990 r /jak np. mój mąż inwalida najpierw III, a później I grupy inwalidzkiej, człowiek 78-letni, po udarze i 3 operacjach ratujących życie, ze wskazaniem stałej opieki.
Był odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Nigdy nie karany. Prawnik, wyższy oficer, dla którego honor jest sprawą nadrzędną. Proszę mi powiedzieć, kim trzeba być, by odbierać ludziom renty inwalidzkie, przyznawane przez 2 komisje lekarskie? Kto się wzbogaci na tych 4 tys. rencistów? Czego możemy się jeszcze spodziewać – może w perspektywie trzeciej dezubekizacji – na naszych już szczątkach.

Dlaczego prawie 80-latkom marzy się inne niż Polska miejsce na ziemi? Ech! Można by tak długo... Jedno jest dzisiaj pewne. Musimy być razem, niepodzieleni i wsparci takimi LUDZMI, jak Pan. Za to serdecznie Panu wraz z mężem dziękuję.
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 11 lutego 2017 r.

***
Szanowny Panie Pośle.
Pod swoim ostatnim wpisem zacytował Pan kilka fragmentów wybranych listów odnoszących się do wystąpienia, które był Pan uprzejmy skierować do wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa.

Zaniepokoił mnie ton niektórych listów, szczególnie tych osób, które zarzucają Panu pominięcie okresu służby po 1990 r. Autorzy tych listów wskazują, że to przecież jest sprawa najważniejsza oraz chcieliby, aby walka o przywrócenie odebranych emerytur przede wszystkim odnosiła się do służących po 1990 roku.

Takie rozumowanie wydaje się daleko niepokojące a także niemoralne wobec tych, którzy służyli w poprzednim ustroju. Ocena merytoryczna uchwalonej, haniebnej ustawy wskazuje, że za służbę przed 1990 rokiem zapisano 0 procent podstawy wymiaru i dotyczy to również tych, którzy mieli mały lub większy epizod służby w tamtym okresie. Właśnie zmiana tego zerowego wskaźnika dawałaby szansę dla wszystkich na uniknięcie ubóstwa.

Oczywistym jest, że za służbę po 1990 r. ustawa przewiduje przelicznik 2,6 % i stawia kolegów w lepszej sytuacji, chociaż ogranicza świadczenia do średniej zusowskiej.

Pisząc ten list chciałbym zaapelować o jedność, unikanie podziałów i wspieranie wszelkich inicjatyw zmierzających do przywrócenia w Polsce konstytucyjnych zasad demokratycznego państwa prawnego. Panu Posłowi dziękuję za zrozumienie i pozostawanie z nami w tych trudnych czasach.
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 10 lutego 2017 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Wróg ludu – jedno życie

Szanowny Panie Europośle Zemke,
piszę do Pana nie po to, żeby się wybielać. Zbliżam się do osiemdziesiątki i już nie oczekuję niczego dobrego od tego państwa.
W tym miejscu pragnę wskazać jak można było zostać "wrogiem ludu", a obecnie obywatelem gorszego sortu.

Przed wojną mieszkaliśmy na kresach RP w Nowogródku. Matka była nauczycielką, ojciec byłym ułanem I Pułku Ułanów Krechowieckich, brał udział w wojnie z Rosją.

W 1940 r. Sąd Ludowy ZSRR uznał moją rodzinę za wrogów ludu i skazał na zsyłkę na Syberię. Byłem wówczas najmłodszym w rodzinie "wrogiem ludu".

W PRL ponownie zostałem „Wrogiem Ludu” z dodatkiem „obcy klasowo”. Obecnie jestem obywatelem gorszego sortu, czyli gorszego gatunku.

W Polsce nie ma Syberii i nie ma gdzie zesłać obywateli gorszego sortu. Pan Putin pewnie nie zechce wydzierżawić nam kawałka Syberii.

W ubiegłym roku spotkałem miłosiernego wielebnego, który proponuje palić opozycję na stosie, jak w średniowieczu - na żywca. A ja miałem być księdzem!

W czasie odbywania obowiązkowej służy wojskowej, trafiłem na ogłoszenie w prasie KG MO o naborze chętnych do szkoły ekspertów kryminalnych. Zgłosiłem się i zostałem przyjęty, ale do SB. Tłumaczono mi, że to jest to samo.

Dorastałem w latach pięćdziesiątych, zajmowałem się sportem. Nie było wówczas TV, wolnych mediów i nie wiedziałem, że istnieje taka służba i do czego służy.

Po ukończeniu szkoły oficerskiej, zlecono mi kontrwywiadowczą ochronę obiektów wojskowych ZSRR, stacjonujących na tutejszym terenie i zapoznano z oficerami GRU. Sądziłem, że są tutaj gośćmi i chronią nas przed agresją ze strony Niemiec.
Już na początku usłyszałem od nich, że wyzwolili Polskę, a Polaków od faszyzmu i będą robili tutaj co im się podoba.

W związku z tym odnalazłem w archiwum polityczną mapę XVI-wiecznej Europy, na której granice Polski sięgały Moskwy. Mapę powiesiłem w pokoju służbowym i wyjaśniłem oficerom GRU, że od 300 lat tak nas wyzwalali, aż utraciliśmy na ich rzecz wschodnie terytoria, a obecnie resztę kraju. No i wywołałem awanturę.
Przyjeżdżali wysokiej rangi oficerowie GRU, oglądali mapę, analizowali, czy nie jest to falsyfikat. Od tego czasu zostałem rewizjonistą i nacjonalistą. A ja chciałem tylko pokazać im, że nie wszyscy w Polsce podzielają ich politykę wobec Polski i Europy.
Ograniczę się tutaj tylko do dwóch przypadków aresztowania przez GRU urzędników państwowych, pod zarzutem szpiegostwa. Mianowicie zatrzymali leśniczego lasów państwowych, ponieważ protestował przeciwko rozjeżdżaniu czołgami podległych mu obszarów leśnych.

Aresztowali również pracownika szpitala (państwowego) odpowiedzialnego za lotnisko sanitarne, z którego Rosjanie zrobili sobie poligon, a nie chcieli zapłacić za poczynione szkody, twierdząc jak zwykle, że to nie oni.

Zatrzymanych zwolniłem, uznając ich racje. Oficerowie GRU byli tym zdziwieni, twierdzili, że w ZSRR wymienieni już siedzieli by w więzieniu.

Bliski kontakt ze mną utrzymywał oficer GRU, syn generała w sztabie generalnym ZSRR w Moskwie. W czasie rozmowy, chwalił mocarstwowość ZSRR i ich siły zbrojne. Widziałem te siły zbrojne w 1956 r., gdy kolumny czołgów udawały się na Warszawę. Połowa zepsuła się po drodze. Widziałem jak kolumny pojazdów w 1968 r. jechały do Czechosłowacji. Były to między innymi beczkowozy do rozlewania gnojówki na polach, taksówki wiozące żołnierzy itp. Wyglądało to jak tabory cygańskie.

Przedstawiłem mu te fakty i nie akceptowałem jego optymizmu.
Twierdził, że ich żołnierze wychowywani są jak psy w nienawiści do imperialistów z Zachodu, ale trzymani są na smyczy. Gdy zwolnimy smycz, w dwa tygodnie rozjedziemy Europę czołgami, "Wsio budziet nasze Germania, Francja, Hiszpania”. Problem będzie z Wielką Brytanią - jak dostać się tam czołgami? Użycie broni jądrowej, pozbawi ich korzyści ze zdobyczy terytorialnych.

Mówił również, że w Moskwie odbyła się narada na najwyższym szczeblu, aby podjąć decyzję, czy uderzyć na Zachód już teraz bo później przegrają technologicznie. Ostatecznie zdecydowano, że najpierw należy unowocześnić armię.
Dzisiaj Pan Putin to zrobił!

Już nie muszą organizować tajnych kanałów do przemytu szpiegów, sprzętu wywiadowczego i pieniędzy na ich potrzeby.
Dzięki naiwności polityków na zachodzie, Rosjanie już tam są. Mają swobodny dostęp do nowych technologii i pieniędzy.
A co się stanie z Europą, gdy w przypadku konfliktu zbrojnego, Rosjanie zakręcą kurki z gazem?

Rosjanie mają zakodowaną w genach agresję i historia to potwierdza.
Zawsze znaleźli pretekst, wyzwolenie od wyzysku panów, niesienie na Zachód idei komunizmu, obrona przed imperializmem i rewizjonizmem, RFN itd.
W rzeczywistości zawsze były to najazdy grabieżcze, jak Hunowie, Wandalowie, Mongołowie czy Turcy, którzy zniszczyli kolebkę chrześcijaństwa.

Po co mają trudzić się zagospodarowaniem terenów za Uralem, skoro pudełko z czekoladkami znajduje się w krajach na zachodzie Europy. Są gotowe autostrady i rozwinięty przemysł.
Niech mi ktoś wskaże sąsiadujący z Rosją kraj lub terytorium, które nie doznały agresji i uzależnienia ze strony Rosji? Z dalszej ekspansji na Zachód Rosjanie nigdy nie zrezygnują i znajdą się nad Atlantykiem. Gdzie wówczas wylądują Amerykanie z pomocą dla Europy?

W dniu 1.04.1975 r. stanąłem przed obliczem wojewódzkiego szefa SB, który na wstępie oświadczył mi, że obowiązuje nas konstytucja, w której zapisano wieczną przyjaźń z ZSRR, a także internacjonalizm. Musimy więc dbać najpierw o interes Związku Radzieckiego, a dopiero później o interes Polski.
Następnie przedstawił mi zarzuty:
- Wrogość do Związku Radzieckiego
- Rewizjonizm
- Nacjonalizm
- Obcość klasowa, czyli „Wróg Ludu”.

Przesłuchujący mnie miał polskie nazwisko, ale nie jestem pewny czy wcześniej nie kończył szkoły KGB w Moskwie.
W związku z powyższym, zostałem zawieszony w czynnościach i pominięty w czasie trwania reorganizacji Kraju.

Po kilku dniach, stawiający mi zarzuty został przeniesiony do innego województwa, a akta z dochodzenia przekazane zostały z-cy Naczelnika Kadr (który napisał mi później oświadczenie w tej sprawie).

Następny szef SB przeniesiony z W-wy, zapoznał się z materiałami i oświadczył mi, że byłem rozpracowywany przez GRU. Muszę ciebie gdzieś przenieść, ponieważ Rosjanie nie wyrażają zgody, abyś nadal mieszkał i pracował w dotychczasowym miejscu - to jego słowa.
Przesłuchiwani w mojej sprawie świadkowie (koledzy i znajomi), byli uprzedzani, że jeżeli mnie powiadomią, zostaną zwolnieni dyscyplinarnie z pracy.

W nowym miejscu pracy, trafiłem pod rozkazy naczelnika, który wrócił z Moskwy po ukończeniu dwuletniej szkoły KGB. Twierdził, że już w Moskwie mówiono jemu, jakie stanowisko i gdzie będzie zajmował Już tam otrzymał wniosek o awans do stopnia ppłk.

W grudniu 1982 r. wymieniony wezwał mnie i w obecności swego zastępcy oświadczył, że muszę dobrowolnie odejść z pracy, ponieważ wraca szef SB, który w 1975 r. nie zdążył zrealizować zamiaru zwolnienia mnie i zrealizuje swój zamiar teraz.
Obecny przy rozmowie z-ca naczelnika, złożył w tej sprawie oświadczenie potwierdzone notarialnie i na rozprawie przed sądem.
Mianowicie złożyłem wniosek o uznanie, że w czasie stanu wojennego pomagałem Solidarności. W pierwszej instancji sprawę wygrałem, w drugiej przegrałem.

Z uwagi na wiek i stan zdrowia, nie mogłem być na rozprawie. Nie stać mnie było również na adwokata, aby stawić czoło pracownikom MSW. Przed sądem MSW przedstawili pytanie: pomagałem Solidarności, ale co było wcześniej podczas pracy w SB?
Nie byłem na rozprawie II instancji i nie mogłem wyżej opisanych faktów przedstawić.

Tak też pewnie będzie z ustawą dezubekizacyjną. Kogo będzie stać na wyjazdy z odległych zakątków kraju do sądu w W-wie i opłatę adwokatów.

Sprawy będą ciągnęły się latami i wielu z nas nie doczeka się ich zakończenia. Rządzącym o to właśnie chodzi. Ponownie obniżając emerytury, skazują nas na śmierć głodową.

Zgadzam się z niektórymi politykami, że po przemianach w 1989 sprawy Polski nie poszły we właściwym kierunku, np. rozwiązanie PGR-ów, sprzedaż ziemi cudzoziemcom, czy wyprzedaż zakładów przemysłowych. Czy ktoś policzył, ile dopłaty z UE otrzymałyby PGR-y dzisiaj? Podobnie było w średniowieczu, utraciliśmy Pomorze, bo właściciele tych ziem sprzedali je Niemcom.

W 1989 r. odpowiadając na apel Klubu Poselsko-Senatorskiego Solidarności skierowany do byłych funkcjonariuszy SB, pracujących po tzw. kontrwywiadowczej ochronie obiektów ZSRR o informacje na ten temat, napisałem i własnoręcznie dostarczyłem dyrektorowi Biura Poselsko-Senatorskiego Solidarności. Podobno był później senatorem. Po kilku dniach informacja ta już dotarła do SB i zrobiono mi wymówkę.

W 1990 r. podczas funkcjonowania komisji weryfikującej funkcjonariuszy SB będących w służbie, domagałem się, aby Komisja zweryfikowała również moją osobę jako zmuszoną do odejścia z pracy ze względów politycznych. Nie było to możliwe, ponieważ weryfikowano tylko pozostających w służbie.

Przewodniczący Komisji zapoznał się jednak z moją teczką personalną, w której znajdowały się jeszcze akta z dochodzenia i napisał mi list polecający, że mogę zostać ponownie przyjęty do pracy. V-ce minister MSW (były ambasador na terytorium ZSRR), był innego zdania.

Ustaliłem w IPN, że materiały z prowadzonego przeciwko mnie dochodzenia, nie trafiły tam razem z teczką personalną.
Ciekawe, że mój były naczelnik, absolwent szkoły KGB nie był weryfikowany, pracował dalej. Konieczności weryfikowania nie widział wspomniany v-ce minister.

Dodam, że do 2- lub 4- letniej szkoły KGB w Moskwie wyjeżdżali oficerowie polscy, a wracali już niekoniecznie polscy.
Właśnie tym tematem powinni zająć się rządzący, a nie szukać wrogów wśród uczciwych, oddanych Polsce funkcjonariuszy podlegających jurysdykcji MSW np. strażaków, służby więziennej itp.

Proszę ustalić jakie procedury obowiązywały przy wyborze kandydatów do szkoły w Moskwie, kto typował i kto oceniał ich przydatność do pracy dla KGB?

Z poważaniem były funkcjonariusz SB (dane adresowe do wiadomosci posła J. Zemke), 10 lutego 2017 r.

***

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Kolejne listy ws. wystąpienia J. Zemke do F. Timmermansa

– Szanowny Panie Pośle,
bardzo dziękuję za wystąpienia do V-ce Przew. KE.
Dziękuję w imieniu swojego Ojca i innych osób, że ujął się Pan za ludźmi, których w nieludzki sposób niszczy ta ustawa i zagraża ich egzystencji.
(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 8 lutego 2017 r.

***

– Szanowny Panie Ministrze,
proszę przyjąć moje podziękowania za to, że zechciał Pan opublikować w dniu 01.02.br. na swojej stronie internetowej mój list do Komendanta Głównego ŻW dot. ustawy dezubekizacyjnej.

Przede wszystkim chciałbym wyrazić Panu swoją wdzięczność, za Pańskie wystąpienie w dniu 07.02.br. do Fransa Timmermansa – Pierwszego Wiceprzewodniczącego KE w interesie tych wszystkich, którzy mogą zostać objęci przepisami tej krzywdzącej ustawy.

Jest Pan jedynym znanym mi politykiem, który tak konsekwentnie i z osobistym zaangażowaniem podjął się obrony godności żołnierzy i funkcjonariuszy oraz ich rodzin.

Pana postawa jest wyjątkowa. Jeszcze raz dziękuję za Pana poświęcenie, lojalność i zrozumienie.

Życzę Panu dużo zdrowia, wszystkiego dobrego i żołnierskiego szczęścia.

Szczerze oddany

st. chor. sztab. rez. Dariusz Czyż

8 lutego 2017 r.

***

– Szanowny Panie Pośle,
myślę, że będę wyrazicielem większości emerytalnej braci mundurowej, wyrażającej słowa szczerego podziękowania za lata pomocy w dochodzeniu swoich racji i pokrzywdzonych dwoma już ustawami deubekizacyjnymi. Pana znane stanowisko i konsekwencja
w działaniu na rzecz pomocy starym, schorowanym ludziom, zasługuje na ogromną wdzięczność i słowa najwyższego uznania, mimo że zaangażowanie Pana Posła nie wszystkim "prawdziwym Polakom" się podoba. Jeszcze raz dziękuję za wszystko, co robi Pan dla nas i życzę dużo zdrowia oraz składam najlepsze życzenia noworoczne.

(dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 8 lutego 2017 r.

***

 

Wersja PDF Powiadom znajomego Drukuj

Odpowiedź posła J. Zemke ws. wystąpienia do Fransa Timmermansa

Szanowny Panie Pośle, bardzo dziękuję za osobiste zaangażowanie się w sprawie naruszenia praw podstawowych przez nowe prawo emerytalno-rentowe dotyczące służb mundurowych służących na rzecz Polski przed rokiem 1990 i powiadomienie o powyższym Pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej.

Brakuje mi jedynie w tym wszystkim stwierdzenia, iż dotyczy to również okresu służby po 1990 roku. Dlaczego? Przecież to chyba jest rzecz najważniejsza, a co najmniej jedna z najważniejszych w tym wszystkim?

Pozostaję z poważaniem (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke), 7 lutego 2017 r.

***
Szanowny Panie Europośle, dziękuje za skierowanie pisma do Fransa Timmermansa. Mam nadzieję, że zaistnieją jeszcze okoliczności umożliwiające Panu Europosłowi szersze zapoznanie pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej z problematyką tzw. ustawy dezubekizacyjnej.

Osobiście, po zapoznaniu się z treścią pisma, odczuwam niedosyt. Reprezentuję bowiem liczną grupę byłych funkcjonariuszy, o których nie wspomniał Pan w piśmie, a dla których służba w organach bezpieczeństwa przed rokiem 1990 była tylko epizodem.

Zdecydowanie dłużej (nawet 26 lat) pełniliśmy służbę po 1990 roku w Policji i innych formacjach mundurowych.
Obecnie każdy funkcjonariusz, który choć przez jeden dzień przed 1990 rokiem służył w formacjach uznanych za „wspierające totalitarne państwo” będzie miał drastycznie obniżone świadczenie. To samo dotyczy rencistów oraz członków rodzin otrzymujących renty po zmarłych funkcjonariuszach.

Niezależnie od tego, co robił funkcjonariusz, jakie są jego zasługi dla państwa polskiego po 1990 r., otrzyma świadczenie od min. 1000 zł do ok. 2000 zł brutto.

W 1990 roku zatrudniając nas w nowo tworzonych służbach, III Rzeczpospolita zagwarantowała traktowanie nas na równi z funkcjonariuszami powołanymi w 1990 roku do tych służb po raz pierwszy.

Ustawa z 16 grudnia 2016 r. wszystkie nasze zasługi dla III RP unieważnia. Uważamy, że ciągle piętnując nas jako esbeków, nazywając oprawcami i bandytami, w ponad ćwierć wieku od przemian ustrojowych i po wielu latach nienagannej służby na rzecz III RP, narusza się naszą godność. Nawet pospolici przestępcy mogą liczyć na zatarcie wyroków.

Z poważaniem (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),
7 lutego 2017 r.

***
Szanowny Panie Pośle, dziękując za wsparcie działań emerytur mundurowych na forum europejskim. Pragnę dodać, że ustawa ta uderza także w funkcjonariuszy pozytywnie zweryfikowanych i w praktyce odbiera znaczą część świadczenia wypracowanego po 1990 r., jak również lata pracy cywilnej (przy odprowadzanych składkach do ZUS), które mogły zostać doliczane do "niepełnej emerytury" po ukończeniu 55 lat życia (mężczyźni).
Pozdrawiam (dane adresowe do wiadomości posła J. Zemke),
7 lutego 2017 r.

***

Odpowiedź posła Janusza Zemke:
W związku z licznymi listami, o podobnej treści do powyżej zamieszczonych, poseł Janusz Zemke wyjaśnia, co następuje:

– Uprzejmie dziękuję za nadesłane e-maile z sugestiami do wystąpienia, jakie skierowałem do F. Timmermansa – pierwszego wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej w sprawie odebrania uprawnień emerytalno-rentowych byłym żołnierzom i funkcjonariuszom.

Gdybym ujął w tym liście wszystkie, skądinąd słuszne propozycje, jakie otrzymałem od osób zainteresowanych – wówczas treść wystąpienia musiałaby się wielokrotnie zwiększyć. Podstawowy problem polega na tym, czy pokrzywdzeni obywatele (niezależnie od różnych sytuacji indywidualnych i prawnych) mają już obecnie możliwość podjęcia skutecznych działań w instytucjach Unii Europejskiej, które zapewnią respektowanie ich praw podstawowych. W moim przekonaniu istotnym argumentem jest stan przestrzegania prawa w Polsce, polegający m.in. na paraliżu pracy Trybunału Konstytucyjnego.

Nie muszę oczywiście szerzej tłumaczyć, że byłem i jestem zdecydowanym przeciwnikiem, wprowadzonych zarówno w 2009 roku, jak i obecnie zmian zasad emerytalno-rentowych dla funkcjonariuszy i żołnierzy.

Z pozdrowieniami

Janusz Zemke
Bruksela, 8 lutego 2017 r.

***


 

Strona: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 z 35